W najbliższych latach liczba pracowników wsparcia biznesu (księgowość, doradztwo, pomoc komputerowa) przekroczy w Polsce 70 tysięcy — szacuje Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL). Już działa u nas około 300 firm BPO/SSC, które zatrudniają prawie 45 tys. osób.
W rankingu "World Investment Prospects Survey 2009-2011" Polska zajmuje 11 miejsce, jeśli chodzi o czynniki sprzyjające napływowi bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Jest ceniona przez inwestorów głównie za stabilność gospodarczą i możliwości rozwoju — znacznie lepsze niż w innych krajach UE — oraz za dobrze wykształconych i doświadczonych specjalistów z różnych dziedzin, znających języki obce. Ważne jest też m.in. niskie ryzyko inwestycyjne, kulturowa i geograficzna bliskość Europy Zachodniej.
Rocznie studia kończy u nas ponad 400 tys. absolwentów. Ponad 2 mln studentów to niemal połowa populacji w wieku 19-24 lata. Na studiach doktoranckich kształci się ponad 35 tys. osób. Ponad połowa zna angielski przynajmniej w stopniu dobrym. Studenci deklarują także znajomość niemieckiego, rosyjskiego, francuskiego i hiszpańskiego. Wśród najbardziej popularnych kierunków kształcenia są: zarządzanie, prawo, informatyka, ekonomia i administracja.
Ośrodki BPO w Polsce początkowo zajmują się prostymi zadaniami. Z czasem jednak zdobywają zlecenia bardziej zaawansowane, zaczynają zajmować się też biznesowo-finansowym doradztwem, audytami i konsultingiem. Aby nie zmarnować tej szansy rozwojowej, musimy dostosować system kształcenia do obecnych i przyszłych potrzeb rynku.
Dlatego większość firm sektora BPO/SSC zrzeszonych w ABSL prowadzi programy kształcenia kompetencyjnego na uczelniach w całej Polsce. Są to warsztaty arvato4students na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, które przygotowują do pracy w centrum Arvato Services Polska; program finansowo-bankowy Thomson Reuters na Uniwersytecie Gdańskim czy studia podyplomowe "Organizacja i zarządzanie centrum usług wspólnych BPO" na Uniwersytecie Łódzkim, w których część praktyczną prowadzą specjaliści z Infosys BPO i Target BPO.
Według specjalistów, miejsce jest konkurencyjne na utworzenie centrum BPO/ /SSC, jeśli przyniesie znaczące korzyści finansowe — przynajmniej o 30-40 proc. niższe koszty przetwarzania danych niż w Europie Zachodniej i USA. Krystian Bestry, dyrektor zarządzający Infosys BPO Europe, zauważa, że rozwój tego sektora w Polsce wymaga zmian w systemie edukacji, prawie pracy i przejrzystej polityki wsparcia inwestorów.
— Jeśli nie dokonamy zmian w ciągu najbliższego roku czy dwóch, to prześcigną nas inne kraje regionu, np. Czechy, Rumunia lub Węgry — ostrzega Krystian Bestry.
11
miejsce zajmuje Polska, na świecie pod względem czynników sprzyjających napływowi bezpośrednich inwestycji zagranicznych
Żeby zarabiać, trzeba uciec do przodu
Polska ma szansę stać się nowym europejskim centrum usług wysoko wykwalifikowanych (BPO/SSC).