W opinii biegłego, prezentowanej przez telewizję, zegarek, który miał być warty ponoć 17 tys. zł, to zwykła podróbka, o szacunkowej wartości jedynie 600 zł.
- Jeden z zegarków renomowanej firmy, poddanych przez nas oszacowaniu przez biegłego, okazał się podróbką - powiedziała dziennikarzom TVN24.pl zastępczyni rzecznika warszawskiej prokuratury okręgowej Katarzyna Całów-Jaszewska.
