Zgoda buduje przyszłość Polimeksu

Emil Górecki
opublikowano: 2012-09-19 00:00

Gwarancje na kontrakt w Kozienicach da PKO BP, a wierzyciele dogadali się w sprawie ceny nowych akcji

To pierwszy krok ku nowemu życiu Polimeksu-Mostostalu. Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł „PB”, wczoraj spółka miała zwołać walne zgromadzenie akcjonariuszy, które w połowie października będzie głosowało nad podwyższeniem kapitału. Budowlany gigant pilnie potrzebuje około 500 mln zł. Robert Oppenheim, p.o. prezesa, zapowiadał 31 sierpnia, że zwołanie walnego powinno nastąpić w pierwszym tygodniu września. Do czasu zamknięcia tego wydania gazety spółka nie opublikowała komunikatu o walnym.

Pół miliarda na cito

W projektach uchwał, jak zapowiadano, miała się pojawić propozycja, któraumożliwi pozyskanie od inwestora lub kilku inwestorów, a także od dotychczasowych akcjonariuszy 200-300 mln zł. Cena emisyjna nowych akcji ma oscylować wokół obecnego kursu z 10-15-procentowym dyskontem. Więcej emocji budziło ustalenie ceny przy konwersji długów, z czego spółka chce pozyskać do 300 mln zł. Obligatariusze i akcjonariusze, mimo sprzecznych interesów, zgodzili się na około 0,6 zł za walor, czyli blisko obecnej wyceny giełdowej. Menedżerowie Polimeksu mogą więc odetchnąć z ulgą: to właśnie ta kwestia zagrażała porozumieniu standstill.

— Ustalenie parytetu zamiany długu na akcje oznacza wstępną zgodę wszystkich wierzycieli na realizowanie przygotowanego programu naprawczego — uważa dobrze poinformowana osoba zbliżona do transakcji. Kolejny element układanki — czyli przegłosowanie podniesienia kapitału w takim kształcie — wydaje się formalnością.

Wczoraj spodziewano się, że Najwyższy Sąd Administracyjny zdecyduje o ważności decyzji środowiskowej dla bloków w Elektrowni PGE w Opolu, jednak termin został przesunięty. Ta inwestycja oraz budowa bloku w Kozienicach to dla spółki kwestia życia i śmierci. Łącznie projekty mają dać Polimeksowi 7,5 mld zł przychodów oraz ponadprzeciętną marżę.

Gwarancja za cierpliwość

Choć w Opolu PGE pracuje nad zastępczym raportem środowiskowym w razie porażki w NSA, to sprawa Kozienic rozbija się o możliwość uzyskania gwarancji bankowych — około 250 mln zł. Czasu niewiele, bo umowa powinna być podpisana do końca tygodnia. Jak twierdzi nasze źródło, do wyłożenia pieniędzy gotowy jest główny kredytodawca Polimeksu — PKO BP, z ewentualnym wsparciem innego banku.

— Jest jednak warunek: wszyscy wierzyciele muszą się zgodzić na przedłużenie porozumienia standstill o kilka miesięcy. To da bankowi czas na ustanowienie lepszychzabezpieczeń tej gwarancji — mówi nasz rozmówca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pod koniec listopada Polimex- Mostostal będzie miał czystą kartę. Jego parametry finansowe będą nieporównywalnie lepsze, nierentowne kontrakty drogowe już odpisane (z ewentualną możliwością odzyskania nawet 240 mln zł od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad), a przyszłość spółki będzie zabezpieczona dobrze rokującym portfelem zamówień w energetyce. To może zachęcić któregoś z zainteresowanych Polimeksem inwestorów strategicznych, o ile ten nie weźmie udziału już w pierwszym podwyższeniu kapitału. Spłacanie wierzycieli wspomoże dodatkowo sprzedaż aktywów deweloperskich i spółek zależnych, a także pożyczka pomocowa z Agencji Rozwoju Przemysłu, której pierwsza rata — 45 mln zł — już trafiła do spółki. Upadłe PBG dopiero wczoraj złożyło do agencji uzupełniony wniosek o pomoc.