Zgoda NBP i rządu pomoże naszej walucie

Marek Nienałtowski
04-07-2003, 00:00

Podczas czwartkowej sesji notowania naszej waluty nieznacznie spadły. Cena dolara do złotego wzrosła z 3,8500 do 3,8850. Cena euro zwyżkowała z 4,4265 do 4,4760 zł. W centrum zainteresowania inwestorów znalazło się przede wszystkim spotkanie ministra finansów Andrzeja Raczki i wicepremiera Jerzego Hausnera z szefem NBP Leszkiem Balcerowiczem. W ciągu dnia wiceminister finansów Ryszard Michalski podkreślał, że z dotychczasowej korespondencji z NBP wynika, iż bank centralny mógłby pożyczyć od 1 do 1,5 mld zł na spłatę zadłużenia zagranicznego. Po godz. 15.40, w opublikowanym przez ministerstwo gospodarki komunikacie, poinformowano, że na spotkaniu omówiono różne możliwości wykorzystania rezerwy rewaluacyjnej w celu sfinansowania części długu zagranicznego. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 3,8725 zł, a euro na 4,4485 zł.

Wszystko wskazuje na to, że NBP może zgodzić się na uwolnienie części środków z rezerwy na spłatę zadłużenia zagranicznego. Osiągnięcie porozumienia w tej kwestii może zostać pozytywnie odebrane przez inwestorów i może nieco wzmocnić złotego. Pytanie tylko, o jakiej kwocie jest mowa i jaki będzie miało to wpływ na poziom przyszłorocznego deficytu? Na razie szczegółów nie ma.

W Azji podczas czwartkowej sesji cena dolara do jena wzrosła z 118,10 do 118,66. Negatywny wpływ na notowania japońskiej waluty miał przede wszystkim bardzo słaby przebieg aukcji 10-letnich obligacji japońskiego rządu, który doprowadził także do wyhamowania silnych wzrostów na japońskim rynku giełdowym.

Po południu jen wzmocnił się do dolara przede wszystkim w wyniku publikacji fatalnych danych z amerykańskiego rynku pracy. Po napłynięciu kolejnych informacji z USA, tym razem o silnym wzroście indeksu ISM, cena waluty amerykańskiej ponownie zaczęła jednak rosnąć. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 118,25 JPY. Spadki wartości amerykańskiej waluty do jena poniżej poziomu 118 zwiększają ryzyko ponownej interwencji na rynku ze strony władz Japonii. Kurs USD/JPY w zakresie 117,50/75 radzimy wykorzystać do zakupów dolarów.

W Europie pierwsze godziny czwartkowej sesji zaowocowały wzrostem notowań amerykańskiej waluty do euro. Kurs EUR/USD zniżkował prawie o 100 pkt z 1,1534 do 1,1435. Poranna cześć handlu miała dość spokojny przebieg, a zwiększony popyt na dolary pojawił się dopiero po otwarciu rynków europejskich. Wpływ na osłabienie się wspólnej waluty miała po pierwsze wypowiedź kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera o tym, że silne euro szkodzi eksporterom. Drugim czynnikiem, który wpłynął na spadek kursu EUR/USD, była publikacja danych o aktywności sektora usług Eurolandu. Indeks PMI wzrósł w czerwcu do 48,2 pkt z 47,9 pkt w maju i był o 0,3 pkt niższy, niż oczekiwano.

W kolejnej części sesji euro z nawiązką odrobiło poniesione wcześniej straty. Wsparciem dla europejskiej waluty były po pierwsze opublikowane w południe dane o większym niż oczekiwano wzroście sprzedaży detalicznej w strefie euro. Masowa wyprzedaż zielonych rozpoczęła się jednak tak naprawdę dopiero po godz. 14.30, kiedy to opublikowano fatalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia w czerwcu wzrosła do 6,4 proc. i znalazła się na najwyższym poziomie od kwietnia 1994 r. Po publikacji tych danych kurs EUR/USD zwyżkował do 1,1540.

Kolejna zmiana na rynku nastąpiła po tym, jak o godz. 16.00 okazało się, ze wzrost aktywności amerykańskiego sektora usług w czerwcu był o wiele wyższy, niż oczekiwano. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,1488 USD. Dziś amerykański rynek, w związku z obchodami Dnia Niepodległości, będzie zamknięty. Należy spodziewać się zatem wyraźnego zmniejszenia obrotów. Kurs EUR/USD w najbliższym okresie powinien poruszać się w szerokim przedziale 1,1455- -1,1625.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Zgoda NBP i rządu pomoże naszej walucie