Zielony finisz miesiąca na GPW

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-04-30 17:10

Ostatnia sesja skróconego tygodnia przyniosła wyraźną ulgę naszym inwestorom i poprawiła ich humory. Choć w skali tygodnia aprecjacja WIG20 nie jest może zbyt spektakularna, jednak biorąc pod uwagę cały miesiąc i to co się dzieje w tzw. otoczeniu, indeks blue chipów zarobił ponad 14,2 proc., co można uznać za spory sukces.

Czwartkowa sesja należała do wyjątkowo spokojnych. GPW rozpoczęła handel od przyzwoitej zwyżki indeksów. Zaraz potem nastąpiła próba zdobycia wyższych poziomów. Barierą nie do przebicia dla indeksu WIG20 okazało się jednak poziom 1800 punktów. Obóz kupujących podjął co prawda próby przełamania tego oporu, jednakże bez skutku.

Przez większość sesji krajowy parkiet utrzymywał się czołówce wzrostów giełd Starego Kontynentu. Później jednak zagraniczne parkiety wzmocniły się, podczas gdy indeks rodzimych blue chipów pozostawał na tym samym poziomie. Opublikowane podczas sesji dane makro nie zakłóciły tym razem atmosfery na rynkach kapitałowych. Otwarcie na Wall Street obniżyło co prawda lekko kurs WIG20, ale na zamknięciu wskaźnik odbił się ponownie i finiszował z wynikiem 2,8 proc.

Wczorajsza publikacja wyników BRE oraz Noble Banku okazała się skutecznym wabikiem do skupowania przecenionych akcji banków i na czwartkowej sesji. Dzięki temu, prawie wszystkie banki z subindeksu WIG-Banki ponownie cieszyły się sporym wzięciem. Inwestorzy oczekują, że spadki zysków w tej branży nie będą tak drastyczne jak wcześniej prognozowano. Akcjonariusze tym razem upatrzyli sobie papiery Banku Handlowego (9,6 proc.), Millenium (8,9proc.) oraz Bre Banku (7,7 proc.).
 

W indeksie blue chipów momentami zyskiwały wszystkie spółki. Motorem wzrostów okazały się dwa banki - Pekao oraz  PKO BP. Ponownie mocno zyskał KGHM i nic w tym dziwnego. Na rynku surowcowym w Londynie coraz więcej mówi się o ożywieniu popytu na czerwony kruszec. Mimo kolejnego obniżenia rekomendacji dla TP, tym razem przez analityków z HSBC do „neutralnie”, akcje spółki telekomunikacyjnej nadal rosły. Jeszcze bardziej pesymistyczni są specjaliści z DM BZ WBK, którzy w raporcie z 30 kwietnia zalecają „sprzedaj” papiery TP przy cenie docelowej 16,4 zł.

Druga liga spółek trzymała się całkiem nieźle. Na szczególną uwagę zasłużyły Puławy, które zyskały 3,2 proc. Spółka kierowana przez Pawła Jarczewskiego pochwaliła się wynikami za I kwartał. Zysk netto okazał się nieco lepszy od oczekiwań rynkowych i wyniósł 30,1 mln zł.
 
 
Inwestorzy zaopatrywali się również w akcje spółek spożywczych. Na szczególną uwagę zasłużył Mieszko (13,9 proc.), który odsłonił wyniki za I kwartał. Pomimo, że przychody producenta słodyczy zwiększyły się zaledwie o 5,7 proc. r/r i wyniosły 53,7 mln zł, bardzo pozytywnie zaskoczył wynik na poziomie operacyjnym.

Z branży spożywczej mocno podskoczył też Kernel (13,2 proc.). Papierom pomogła rekomendacji analityków z Impopnemy, którzy zalecili „kupuj, wysokie ryzyko”, ustalając cenę docelową 29,36 zł. Cena na zamknięciu była prawie 5 zł niższa.