Zielony punkt jest już standardem w Unii

Ewa Bęczkowska
opublikowano: 2001-11-06 00:00

Zielony punkt jest oznaczeniem umieszczanym na opakowaniu wyłącznie po to, aby poinformować klientów, że zostanie ono przetworzone w ramach zbiorowego systemu zbierania i recyklingu odpadów. Choć wielu osobom kojarzy się z ochroną środowiska, często niewiele ma z nią wspólnego.

Znak „zielony punkt” umieszczany jest na ponad 400 mld opakowań. Rocznie ma z nim do czynienia ponad 220 mln europejskich konsumentów. Około 60 tys. licencjobiorców uczestniczy w finansowaniu systemu zbierania i przetwarzania oznaczonych nim opakowań. Marka ta chroniona jest w 170 krajach.

Pierwszy zbiorowy system zbierania opakowań został stworzony w Niemczech w 1991 r. Obecnie podobne wdrażane są w 12 krajach, m.in: Austrii, Danii, Hiszpanii, Francji, Belgii, Irlandii, Portugalii i Luksemburgu. Poza krajami unijnymi systemy te funkcjonują również w Norwegii, na Litwie i w Czechach. Kraje Wspólnoty Europejskiej zobowiązane zostały do harmonizacji prawa. Zgodnie z dyrektywą nr 75/442 o odpadach i 94/62 o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, każdy z krajów unijnych został zobowiązany do wprowadzenia systemu zbierania i ponownego przetwarzania zużytych opakowań. Ponieważ dyrektywa nie precyzowała, jak wdrożyć system, poszczególne kraje wybrały różne modele gospodarki odpadami. W wielu z nich odpowiedzialność za zbieranie i przetwarzanie odpadów przerzucono na firmy, stosujące opakowania w swojej produkcji, a więc na dostawców, dystrybutorów i importerów, wprowadzających zagraniczne produkty na rynek.

— Niemcy wprowadziły zasadę odpowiedzialności producenta za opakowania. Firmom nakazano odzyskiwanie 75 proc. użytych przez siebie szklanych opakowań, 70 proc. papieru oraz 60 proc. plastiku, aluminium i kompozytów. Surowe przepisy zmusiły ich do samodzielnego zbierania i wykorzystywania swoich opakowań i zużytych produktów bądź przystąpienia do stworzonego z pomocą państwa zbiorowego systemu recyklingu — mówi Michał Polański, konsultant z Euro Info Center w Warszawie.

Tak powstały organizacje zarządzające zbiorowymi systemami zbierania i przetwarzania opakowań. W Niemczech jest to Duales System Deutschland, w Austrii — Alstoff Recycling Austria (ARA), w Hiszpanii — Ecoembalajjes Espana, we Francji — Eco-Emballages. Ich udziałowcami są najczęściej przedsiębiorstwa produkujące opakowania bądź używające ich w swojej produkcji.

W wymienionych krajach przedsiębiorca wprowadzający produkt na rynek zobowiązany jest zebrać i przetworzyć określony procent zużytych do produkcji opakowań. Przystępując do systemu wykupuje licencję na umieszczenie zielonego punktu. Opłata jest uzależniona od ilości i rodzaju opakowań, jakie trafią na rynek.

— Zróżnicowanie opłat skłania producentów do zmniejszania ilości wytworzonych materiałów. Czyni więc system dostępnym dla małych i średnich przedsiębiorstw. W przypadku opakowań składających się z różnych materiałów opłata może być podwyższana. Niższą opłatę pobiera się za opakowania wytworzone z surowców wtórnych. Wraz ze wzrostem popularności systemów, ceny opłat licencyjnych systematycznie maleją — wyjaśnia Michał Polański.

Zużyte produkty i opakowania oznaczone zielonym punktem zbierane są za pośrednictwem sieci ujednoliconych pojemników bądź bezpośrednio z gospodarstw domowych. Pojemniki zostały tak oznakowane, aby konsument nie miał wątpliwości, gdzie wyrzucać posegregowane odpady. Do ponownego przetworzenia trafiają jedynie odpowiednio posegregowane opakowania. Część z nich może np. zostać spalona w celu uzyskania energii elektrycznej.

Ewa Bęczkowska

[email protected] tel. (22) 334-20-66