Ziemi nie brakuje, ale...

AZA
16-01-2007, 00:00

Zasób działek w stolicy się kurczy, mimo że gruntów nie brakuje. Nie trafiają one jednak do sprzedaży.

Zasób działek w stolicy się kurczy, mimo że gruntów nie brakuje. Nie trafiają one jednak do sprzedaży.

Powodem jest przede wszystkim ich nieuregulowany stan prawny. Przygotowanie gruntów do sprzedaży wymaga czasu i inicjatywy władz. Problemem jest również brak planów zagospodarowania. Aktualne opracowania tego typu ma zaledwie 15 proc. miasta. Poza tym Warszawa rozwija się chaotycznie. Są dzielnice, takie jak Wilanów i Białołęka, które w większości pokryte są planami i takie, które w ogóle ich nie mają — jak np. Praga.

— Potencjalnych terenów jest jeszcze bardzo dużo. Jednak wiele z nich jest zablokowanych, a te, które są przenaczone do sprzedaży, nie zawsze są dobrze przygotowane. Istnieje również wciąż nierozwiązany problem ogródków działkowych. Zajmują one tereny w atrakcyjnych miejscach. Paradoksalnie dzieje się to w mieście, w którym występuje niska podaż gruntów, a ceny mieszkań coraz wyższe — ocenia Mikołaj Martynuska, dyrektor działu nieruchomości w CB Richard Ellis.

Jego zdaniem, obszary, na których ceny są jeszcze stosunkowo niskie, to przede wszystkim Praga-Północ i Wola. Dlatego tam w najbliższym czasie rozwijać się będzie budownictwo mieszkaniowe.

— Ciekawym miejscem są również tereny dawnej fabryki Norblina, które stanowią wymarzoną lokalizację dla loftów. Dużo interesujących działek należy do PKP i Miejskiego Przdsiębiorstwa Transportowego. Atrakcyjny jest także teren po byłym PGR Bródno i po dawnej Hucie Warszawa. Są to obszary bardzo dobrze skomunikowane, które mogłyby być przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe, ale nie apartamenty. Te będą raczej powstawać w centrum — uważa Marcin Jańczuk z agencji Polanowscy.

Nie ma się czym chwalić. Pod względem powierzchni objętej aktualnymi planami zagospodarowania przestrzennego stolica wypada dość blado na tle innych miast Polski.

W Warszawie obowiązuje obecnie całkiem dużo, bo aż 125 planów, w tym 33 uchwalone w ostatniej kadencji samorządu, w latach 2003-06. Ta statystyka wypada jednak gorzej, gdy spojrzeć na powierzchnię objętą planami. Wynosi ona zaledwie 16,5 proc. obszaru miasta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AZA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Ziemi nie brakuje, ale...