Jak wynika z danych zawartych w raporcie State of the Climate, rok 2012 znalazł się w gronie czołowych 10-ciu z rekordowymi temperaturami zarówno odnośnie gruntów , jak i powietrza.
„Średnia globalna w minionym roku była 8-mą-9-tą spośród najcieplejszych lat odkąd zaczęto archiwizować dane od połowy 1800 roku. Temperatura kształtowała się w przedziale 0,14-0,17 stopni Celsjusza powyżej średniej z lat 1981-2010”– napisano w raporcie obejmującym cztery niezależne analizy.
Największe niekorzystne zmiany odnotowano we wrześniu w przypadku pokrywy lodowej na Morzu Arktycznym. Historyczne minimum pokrywy śnieżnej odnotowano z kolei w przypadku Północnej Półkuli. Zasięg pokrywy lodu dryfującego Arktyki (SIE) spadł do 3,41 mln km2. Było to aż 760 tys. km2 poniżej poprzedniego minimum z 2007 r. Pomiędzy ubiegłorocznym marcowym maksimum a wrześniowym minimum zasięg zmniejszył się o 11,83 mln km2, co było również wartością rekordową.
Obecny rok również nie wygląda optymistycznie. Największe topnienie ma miejsce m.in. na Grenlandii. W lipcu przez kilka dni na skutek rekordowo wysokich temperatur w jednym czasie lód roztapiał się na 97 proc. powierzchni północnej części Grenlandii.
