Przychody ze sprzedaży Travelplanet w drugim kwartale były ponad 450 proc. większe niż rok temu. To wynik nieco lepszy od oczekiwań. Spółka wciąż ponosi straty, ale zgodnie ze strategią inwestorzy dali jej czas do 2006 r. na wypracowanie zysków. Rynek bardzo chłodno przyjął publikację kwartalnych rezultatów. Kurs akcji spadł o 5,5 proc., natomiast PDA aż o 4,5 proc. Po prostu bardzo udany debiut spółki wyczerpał obecny potencjał wzrostu.
Internetowa firma pośrednicząca w sprzedaży usług turystycznych straciła w drugim kwartale 26 tys. zł przy przychodach rzędu 4,36 mln zł. To znaczny postęp w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, kiedy miała 291 tys. zł na minusie i 957 tys. zł sprzedaży. Strata operacyjna w okresie kwiecień-czerwiec 2005 r. zmniejszyła się do 15 tys. zł z 289 tys. zł przed rokiem.
Inwestorów powinna ucieszyć przede wszystkim dynamika sprzedaży. Spółka tłumaczy, że znaczny wzrost przychodów zawdzięcza przede wszystkim rosnącej sprzedaży biletów lotniczych. To efekt podjętej w ubiegłym roku decyzji o rozwoju tej usługi. Opłacało się, i to bardzo. Widać, że zarząd spółki wyczuwa potrzeby rynku. Ale również sprzedaż wycieczek idzie dobrze, a ostatnie wydarzenia w Egipcie nie zaburzyły jej wzrostu ani też drastycznie nie zmieniły preferencji klientów.
Warto przypomnieć, że oferta publiczna akcji Travelplanet dała inwestorom największy zysk wśród ostatnich debiutantów. Kurs w premierze skoczył o 24 proc., do 22,4 zł. Inwestorzy kupowali przyszłość spółki i po dotychczasowych notowaniach widać, że ten poziom cenowy ustanowiony był na wyrost. Obecnie kurs akcji waha się wokół 19 zł. To wciąż znacznie wyżej od wycen analityków. BM BGŻ szacuje wartość akcji spółki na 16,8 zł. Popularność oferty dotcomu wskazuje na dobry klimat inwestycyjny dla sektora internetowego. Stwarza to szanse na kolejne debiuty. Oby tylko ceny dyktowane przez spółki były rozsądne, bo duże oczekiwania, które towarzyszą sieciowym firmom, niosą ryzyko rozczarowania.
Travelplanet notuje stratę ze sprzedaży. Po inwestycjach dopiero w 2006 r. zamierza osiągać zysk z podstawowej działalności. Model biznesowy firmy gwarantuje odporność na słabe strony tradycyjnych biur podróży. Jako agent sprzedający ofertę touroperatorów nie zostaje ona po sezonie z niesprzedanymi wycieczkami i nie zajmuje się reklamacjami. Potencjał rozwoju rynku jest bardzo duży i dotcom ma duże możliwości rozwoju. Mimo to należy mieć na uwadze, że koniunktura na tym rynku jest uzależniona od zagrożenia atakami terrorystycznymi, a wyniki spółki zależą od nastrojów konsumenckich.