Złe emocje psują relacje z kadrą

Rafał Szczepanik
opublikowano: 1999-09-17 00:00

Złe emocje psują relacje z kadrą

Sukcesy menedżerów w 80 proc. zależą od inteligencji emocjonalnej

BĘDZIE LEPIEJ: Autokratyczny styl zarządzania dominujący w przedsiębiorstwach w poprzednim systemie i brak edukacji w tej dziedzinie nie sprzyjały rozwojowi EQ. Myślę, że dobrą wiadomością dla sfrustrowanych relacjami z szefem pracowników będzie jednak to, iż coraz więcej firm dostrzega znaczenie EQ — uważa Aleksander Drzewiecki z TMI Polska. fot. MP

W przyszłości szefom nie będą już wystarczały tradycyjne zdolności matematyczno-lingwistyczne, często określane mianem IQ. Będą musieli raczej zapanować nad swoimi emocjami, które w zdecydowanym stopniu wpływają na postawy i wyniki menedżerów. Tak twierdzi Claus Moller, założyciel i szef firmy doradczej TMI.

— Trzeba uzupełnić lukę, którą tworzy tradycyjna edukacja. Przeciętny człowiek uczył się na studiach prawa czy matematyki, ale nigdy nie poznał zasad rządzących ludzkim umysłem, emocjami i uczuciami, czyli inteligencją emocjonalną (EQ) — mówi Claus Moller.

Psychologowie dowodzą, że tylko 20 proc. osiąganych przez ludzi sukcesów zależy od IQ, natomiast wysokiemu EQ można przypisać pozostałe 80 proc. EQ determinuje bowiem umiejętności interpresonalne, postawę i nastawienie do życia, także obowiązków zawodowych. Od poziomu EQ zależą zdolności inspirowania i motywowania innych, samokontrola i umiejętności komunikacyjne.

— Dlaczego inteligencja emocjonalna jest dziś tak popularna? Jedną z przesłanek jest dramatyczna sytuacja wielu organizacji. Z naszych badań wynika, że co dziesiąty pracownik w Europie jest w trakcie zmiany miejsca zatrudnienia. Około 40 proc. ludzi nie jest dumnych z firmy, w której pracują, a 80 proc. jest w pracy jedynie ciałem, ale nie sercem — twierdzi Aleksander Drzewiecki, szef TMI Polska.

Kolorowe emocje

Pierwszym krokiem do podniesienia własnego EQ jest poznanie swoich emocji. Claus Moller określa taką umiejętność jako samoświadomość. Jest ona podstawą, na której budowane są inne elementy inteligencji, takie jak samokontrola czy pewność siebie. Zdaniem psychologów, emocje są jak kolory — istnieje kilka głównych, a pozostałe są jedynie ich kombinacjami. Dlatego wystarczy poznać podstawowe: złość, strach, wstręt, zaskoczenie, radość i smutek. Większości osób wystarczy poznanie tych emocji, które prowadzą do negatywnych i destrukcyjnych zachowań. Każdy powinien określić, które emocje tak na niego wpływają i w jaki sposób się objawiają (np. ból żołądka, szybsze bicie serca itp.).

Kolejnym elementem EQ jest umiejętność kierowania własnymi emocjami.

— Chodzi nie tylko o to, by powstrzymywać negatywne odczucia, ale także by wyzwalać pozytywne. To nie znaczy, że zawsze musimy być w dobrym nastroju — podkreśla Claus Moller.

Trzecim elementem EQ jest samomotywacja. Ma dwa wymiary: samodyscyplinę w dążeniu do celu i pozytywne postrzeganie zakresu własnych obowiązków zawodowych. Chodzi o to, by z jednej strony pracownik potrafił odnaleźć w pracy pozytywne, motywujące go i sprawiające mu satysfakcję elementy. Z drugiej zaś, by sam potrafił zmusić się do wykonania także i mniej atrakcyjnych obowiązków.

Słuchaj, by zrozumieć

Rozpoznawanie emocji u innych, czwarty element EQ, ułatwia empatia. Osoby, które ją posiadają, radzą sobie lepiej w usługach, edukacji, sprzedaży, zarządzaniu, wszędzie tam, gdzie konieczna jest praca z ludźmi. Osoba mająca zdolność empatii nie tylko właściwie rozpoznaje odczucia innych. Potrafi też dostrzec sytuację, która je spowodowała. Wreszcie, komunikuje się w taki sposób, by partner czuł się rozumiany i akceptowany.

Specjaliści uważają, że największym problemem, który utrudnia rozpoznawanie emocji u innych, jest nieumiejętność słuchania i obalania własnych paradygmatów. Kto jednak zdał sobie z tego sprawę, może przejść do ostatniego etapu: kierowania relacjami międzyludzkimi.