Około godziny 12:55 futures na indeks DJ IA zniżkowały o 1,61 proc. Z kolei kontrakty na S&P500 spadały o 1,36 proc. a na Nasdaq Composite opadały o 1,12 proc.

Znów o decyzjach inwestorów przesądzają obawy związane z rosnącą liczbą infekcji koronawirusem grożącą ponownymi lockdownami. Nerwowość na parkietach jest dodatkowo potęgowana zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Na razie w sondażach wygrywa Joe Biden, co dla giełd –zdaniem specjalistów – nie jest dobrym sygnałem.
Gracze czują się do tego rozczarowani brakiem postępów w sprawie nowego programu stymulacyjnego. Są już tylko nikłe i iluzoryczne szanse by został on dogadany w Kongresie przed 3 listopada.
Akumulacja tych negatywnych czynników sprowadziła indeksy S&P500 i Nasdaq do najniższych poziomów od trzech tygodni.
W dzisiejszym kalendarium nie ba jakichś istotnych odczytów danych makro, więc uwaga handlujących będzie skupiała się przede wszystkim na doniesieniach ze spółek.
O złym sentymencie na parkietach świadczyć może przecena w przedsesyjnym handlu walorów Microsoftu. Informatyczny gigant traci około 2 proc. mimo, że jego dokonania kwartalne okazały się lepsze niż oczekiwali analitycy wsparte przez zmiany w pracy i edukacji (ze stacjonarnych na zdalne) wywołane pandemią.
Rynek z niecierpliwością wyczekuje na czwartkowe raporty innych gigantów high tech, Apple, Amazon, Alphabet i Facebook.
Z informacji istotnych z punktu widzenia giełdy warto wymienić wzrost notowan dolara, spadek rentowności amerykańskich obligacji, mocną przecenę ropy (po wzroście zapasów w Stanach Zjednoczonych) oraz osłabienie wyceny złota.