Źle się rozliczysz, trafisz za kratki

Paweł Jakubczak
opublikowano: 2006-08-29 00:00

Członek zarządu albo wspólnik spółki osobowej odpowiadają za przestępstwa lub wykroczenia skarbowe, jeśli sąd udowodni im winę.

Spółka nie wpłaca w terminie podatków na rachunek urzędu skarbowego albo naraziła na uszczuplenie dochody budżetu, bo bezprawnie zaliczyła do kosztów podatkowych np. wydatki na reprezentację i reklamę? Urzędnicy fiskusa uznali, że odpowiedzialność za te przestępstwa skarbowe ponosi prezes firmy. O czym więc powinien wiedzieć, jeśli nie chce przez 10 lat jadać w więziennej stołówce?

Musi być wina

Kto w firmie może ponieść odpowiedzialność karną skarbową?

— Prezes albo inny członek zarządu, jeśli powierzono mu w umowie spółki jej sprawy gospodarcze, zaś w spółkach osobowych — wspólnicy. Zawsze też odpowiada ten, kto rozlicza podatki, jeśli ma pewien stopień samodzielności — w praktyce zwykle dotyczy to głównego księgowego — wyjaśnia Mikołaj Bieniasz, doradca podatkowy współpracujący z kancelarią Linklaters T. Komosa i Wspólnicy.

Aby jednak te osoby poniosły odpowiedzialność, nie wystarczy tylko niedopełnienie obowiązków w zakresie rozliczeń podatkowych.

— Sprawcą przestępstwa lub wykroczenia podatkowego może być jedynie osoba, której sąd przypisze winę umyślną za przestępstwo podatkowe lub winę nieumyślną w razie niektórych wykroczeń — mówi Mariusz Aleksandrowicz, radca prawny z tej samej kancelarii.

Przestępstwa ani wykroczenia skarbowego nie może popełnić spółka cywilna. Może to zrobić np. wspólnik (osoba fizyczna), który złożył nieprawidłową deklarację podatkową i da się mu zarzucić, że wiedział lub godził się na to, iż deklaracja zawierała dane niezgodne z rzeczywistością. Wystarcza to do postawienia zarzutu popełnienia wykroczenia skarbowego.

Rozlicza księgowy

A jeśli błąd w rozliczeniach podatkowych popełni pracownik księgowości? I tak może odpowiadać członek zarządu lub wspólnik, bo mają oni obowiązek właściwie dobrać osobę odpowiedzialną za rozliczenia podatkowe spółki i nadzorować jej pracę. A zły wybór lub niewłaściwy nadzór sąd może uznać za wykroczenie skarbowe popełnione z winy nieumyślnej.

— Wówczas grozi kara grzywny do dwudziestokrotności minimalnego wynagrodzenia, czyli do 17 982 zł — wyjaśnia Mariusz Aleksandrowicz.

Rozlicza nas firma

Czasami firmę rozlicza ktoś z zewnątrz. Czy zwalnia to z odpowiedzialności zarządzających spółką?

— Odpowiedzialność karną ponosi na przykład doradca podatkowy lub osoba z biura rachunkowego, zajmująca się rozliczeniami podatkowymi firmy, jeśli sąd udowodni im winę umyślną. Jeśli jednak członek zarządu albo wspólnik mieli świadomość możliwości wadliwego rozliczenia podatków i godzili się na to, nie są zwolnieni z odpowiedzialności karnej — wyjaśnia Mikołaj Bieniasz.

Sąd musi wtedy udowodnić, że członek zarządu miał możliwość i powinien dopilnować, by rozliczenia podatkowe prowadzono prawidłowo. Nie powinien jednak odpowiadać, gdy np. biegły rewident badał księgi, rachunki, faktury i w swojej opinii stwierdził, że rozliczenie spółki nie budzi zastrzeżeń.

— Gdyby sąd uznał, że członkowie zarządu lub wspólnicy są winni przestępstwa tak zwanego oszustwa podatkowego polegającego na przykład na podaniu w deklaracji nieprawdziwych danych, wówczas mógłby ich skazać nawet na 8 631 360 zł grzywny albo na karę pozbawienia wolności do lat pięciu — wyjaśnia Mariusz Aleksandrowicz.

Bez rejestru

Często członkowie zarządów czy wspólnicy dobrowolnie poddają się karze grzywny, by uniknąć sporu z fiskusem w sądzie i negatywnego wizerunku w środowisku biznesowym. Dzięki temu nie zostają odnotowani w Krajowym Rejestrze Karnym.

— Dobrowolne poddanie się odpowiedzialności nie zawsze jest możliwe. Na przykład nie można go zastosować wobec sprawcy przestępstwa skarbowego zagrożonego karą pozbawienia wolności — mówi Mariusz Aleksandrowicz.

Okiem eksperta

Jak się bronić

Kompetencje członków zarządu i wspólników spółek osobowych do wykonywania czynności w zakresie rozliczeń podatkowych muszą wynikać m.in. z umowy spółki, statutu, a także z decyzji jej organów. Przy podejmowaniu przez nich decyzji nie może dojść do konfliktu ich interesów z interesami spółki. Przykładowo — prezes wynajmuje bliskiej osobie lokal użytkowy, który jest własnością spółki, przy czym czynsz jest celowo znacznie niższy od stawki rynkowej albo w ogóle najemca go nie płaci. W takiej sytuacji prezes bierze na siebie ryzyko odpowiedzialności karnej skarbowej za uchylanie się spółki od opodatkowania.

Jeśli członkowie zarządu lub wspólnicy mają wątpliwości, jak postąpić w jakiejś sytuacji dotyczącej podatków firmy, niech korzystają z opinii księgowych, doradców podatkowych czy biegłych rewidentów.

W razie potrzeby będą mogli je przedstawić przed sądem.

Antoni Marciniak, adwokat, konsultant kancelarii Domański Zakrzewski Palinka