Posłowie przyjęli na posiedzeniu komisji dosyć restrykcyjne przepisy dotyczące zakazu palenia tytoniu w miejscach publicznych.
Czy wygra zdrowy rozsądek, czy lobby farmaceutyczne — producenci zastępczych plastrów i pastylek.
Służba zdrowia pada, ale papieroski czy hazard — o, tego musimy dopilnować.
Jeśli prawdą jest, że palenie skraca życie, to rugowanie go doprowadzi do katastrofy systemu emerytalnego.
Jeżeli właściciel chce zrobić lokal dla palących, pracownicy chcą się w nim zatrudnić, a klienci przychodzić — to nic władzy do tego. Wkrótce sto procent lokali będzie dla palących, czyli ustawa jest niepotrzebna.
Kto każe niepalącym chodzić do knajp, w których się pali?
Lokal wybieram pod kątem smaku potraw, obsługi, dojazdu, wystroju, a teraz najważniejszy będzie znaczek informujący o paleniu.