Zamawiający może odrzucić ofertę firmy, która wyrządziła szkodę innemu zamawiającemu.
Warunek — szkodę trzeba udowodnić.
19 stycznia 2005 r. przed zespołem arbitrów Urzędu Zamówień Publicznych stanęły: firma Agro-Handel z Kwidzynia i Jednostka Wojskowa z Nowogrodu Bobrzańskiego. Powód? Kwidzyńska firma złożyła do Prezesa UZP odwołanie od decyzji jednostki wojskowej która wykluczyła ją z przetargu na dostawę mięsa i wyrobów mięsnych dla jednostki. Wojsko uzasadniało swą decyzję tym, że Agro-Handel zawarł kiedyś umowę w podobnej sprawie z Jednostką Wojskową z Wrocławia. Spółka umowę zerwała, bo wrocławska jednostka nie zgodziła się na podwyższenie cen ustalonych w umowie.
Czy na tej podstawie Jednostka Wojskowa z Nowogrodu Bobrzańskiego mogła wykluczyć Agro-Handel z grona oferentów? Okazuje się, że tak. Zdaniem arbitrów, oferent wyrządził szkodę jednostce z Wrocławia i szkoda ta nie została naprawiona. Tym samym Jednostka z Nowogrodu Bobrzańskiego miała prawo odrzucić tegoż oferenta.
Dlaczego?
Ustawa Prawo zamówień publicznych pozwala zamawiającym wykluczyć ubiegającego się o wykonanie zadania przedsiębiorcę, gdy nie daje on (z różnych przyczyn) gwarancji właściwego wykonania zamówienia. Przesłanki mówiące o wykluczeniu oferenta zostały zapisane w art. 24 ustawy. Pierwsza z nich brzmi: „z postępowania o udzielenie zamówienia wyklucza się wykonawców, którzy w ciągu ostatnich 3 lat przed wszczęciem postępowania wyrządzili szkodę nie wykonując zamówienia lub wykonując je nienależycie, a szkoda ta nie została dobrowolnie naprawiona do dnia wszczęcia postępowania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które wykonawca nie ponosi odpowiedzialności.”
Z nienależytym wykonaniem umowy mamy do czynienia w sytuacji, kiedy np. towar został dostarczony z opóźnieniem lub dach wyremontowano tak, że przecieka w czasie deszczu.
Czy zawsze?
Przepisy ustawy nie dyskredytują jednak całkowicie niefrasobliwych lub nierzetelnych przedsiębiorców. Jeżeli wykonawca źle wykonał określone zadania, a do momentu wszczęcia nowego postępowania naprawi wyrządzone szkody, to może ubiegać się o nowe zamówienie. Przedsiębiorca będzie mógł także ubiegać się o kolejne zamówienie, jeśli nienależyte wykonanie zamówienia nie spowodowało powstania szkód u zamawiającego.
Oto przykład: Jedna z gmin ogłosiła przetarg na wykonanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej na remont szkoły. Firma, która wygrała przetarg, spóźniła się z jej wykonaniem o ponad 2 miesiące. Zamawiający nałożył więc na wykonawcę karę przewidzianą w umowie — 1 proc. od wartości zadania za każdy dzień zwłoki. Czy takiego wykonawcę można wykluczyć z kolejnego postępowania? Zdaniem fachowców — tak, ale zamawiający musi udowodnić, że z powodu tego opóźnienia poniósł szkodę. Ta z kolei musi być wyrażona w formie zmaterializowanej. Najbardziej właściwym dokumentem potwierdzającym wyrządzenie szkody jest orzeczenie sądu, w tym także sądu polubownego.