Zlecenie stop nie zawsze zabezpiecza

Grzegorz Zalewski
17-12-2001, 00:00

Zlecenia stop (z limitem aktywacji) zwane są zleceniami ochronnymi. Często zapobiegają one zbyt dużym stratom. Niestety zdarza się, że nie zapobiegną katastrofie, zwłaszcza w momentach nierównowagi rynku.

Wielu graczy zapomina o tym i wierzy, że złożenie zlecenia stop to niezawodne zabezpieczenie. W Stanach Zjednoczonych klient biura maklerskiego musi złożyć oświadczenie, że jest świadom ryzyka związanego z grą na futures. W jego treści zawarte jest ostrzeżenie, że zlecenia stop nie zawsze mogą zapobiec stratom. U nas takiego wymogu nie ma i w przyszłości może to skutkować wieloma pretensjami klientów. Spójrzmy na ostatnie wydarzenia związane z Elektrimem.

W ubiegły poniedziałek grudniowy kontrakt notowany był po silnych spadkach po cenach od 12 do 15 zł (cena zamknięcia 12,4). Cześć graczy mogła liczyć na odbicie i zająć długie pozycje. Następna sesja przyniosła otwarcie na poziomie 12,40 zł, wydawało się więc, że wszystko jest w porządku. Do godziny 10.20 ceny jednak spadły do 10,60 czyli o 15 proc. i obrót został wstrzymany. Wszyscy posiadacze długich pozycji, którzy złożyli zlecenia stop z limitami aktywacji poniżej 10,60 mogli mieć wtedy poważne powody do niepokoju. Po godzinie obrót ponownie się rozpoczął, ale już po 9 zł-1,60 zł niżej (nominalnie 480 zł na każdym kontrakcie). Ci, którzy złożyli zlecenia stop bez limitu mogli wówczas je zrealizować. Ci, którzy złożyli z limitami wyższymi niż 9 zł, zostali z kupionymi kontraktami.

Trzeba pamiętać, że to była już druga taka sesja. Dzień wcześniej kontrakt też był zawieszany i też można było „przestrzelić się” ze zleceniami stop. Wszystkich graczy, którzy wytrzymali dwa dni na długich pozycjach — a takich pewnie było sporo — można podziwiać za odwagę. Akceptacja strat to jedna z najważniejszych rzeczy na rynku. Zlecenia stop pomagają w utrzymaniu pewnego marginesu bezpieczeństwa – nie są jednak narzędziem niezawodnym. Warto o tym pamiętać, choć na szczęście takie przypadki jak Elektrimu nie są na naszym rynku częste. W ubiegłym roku dwa razy z rzędu zawieszany na dolnych widełkach był kontrakt na TECHWIG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zlecenie stop nie zawsze zabezpiecza