Rynek złotego stabilizuje się. Inwestorzy nie dostali wczoraj argumentów do kontynuacji zakupów polskiej waluty, czyli nowych danych makro. Kurs dolara wahał się od 2,75 do 2,7650 zł, euro od 3,7450 do 3,76 zł.
Na nowe ważne dane, czyli czerwcową inflację, trzeba poczekać do przyszłego tygodnia. Rynek i resort finansów szacują, że inflacja przekroczy cel inflacyjny (2,5 proc.) i wyniesie 2,7 proc. Utwierdziłoby to inwestorów w przekonaniu, że władze monetarne będą zaostrzać politykę pieniężną. W tym tygodniu główny wpływ na złotego będzie miała sytuacja na rynku międzynarodowym. Impulsem wzrostowym dla polskiej waluty będzie aprecjacja euro oraz słabszy jen, który z kolei będzie stymulował realizację strategii „carry trade”. Dziś należy oczekiwać dalszej stabilizacji notowań. Ameryka przecież świętuje.
Mariusz Potaczała
DM TMS Brokers