Złotemu trudno będzie odzyskać siły

Napięta sytuacja na Wschodzie i perspektywa obniżki stóp przeszkodzą w odreagowaniu spadku notowań złotego

Kiedy sytuacja na Ukrainie i Rosji ustabilizuje się, będzie to silny impuls dla złotego do aprecjacji — powiedział kilka dni temu Marek Belka, prezes Narodowego Banku Polskiego. Problem w tym, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy to nastąpi, więc inwestorzy wolą dmuchać na zimne i powstrzymują się przed zakupami. Nic więc dziwnego, że analitycy i ekonomiści, pomni wydarzeń z ostatnich tygodni, dość sceptycznie oceniają szanse naszej waluty na odrobienie przynajmniej części strat, poniesionych w ostatnich trzech miesiącach. Według mediany prognoz dwunastu ekspertów, za miesiąc za euro trzeba będzie zapłacić 4,20 zł, za dolara 3,19 zł, a za franka szwajcarskiego 3,48 zł.

Długa lista argumentów

O tym, że konsens jest zbyt optymistyczny, przekonany jest Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku. Jego zdaniem, kurs euro podniesie się do 4,25 zł, ale nie za sprawą wydarzeń na Ukrainie, a tego, co stanie się z polityką pieniężną Fedu i Europejskiego Banku Centralnego.

— Posiedzenia Fedu i ECB rodzą ryzyka dla złotego. Zmiana retoryki amerykańskich władz monetarnych na bardziej jastrzębią oraz możliwość dalszego poluzowania przez ECB oznaczać będą dalsze umocnienie dolara, który szybko zyskuje wobec całej Europy i naszego regionu. Złoty skutecznie opiera się wpływowi słabnącego rubla, ale ten wpływ jest definitywnie negatywny, chociaż ujawnia się falami — mówi Rafał Benecki.

Pesymistką jest też Dorota Strauch z Raiffeisen Banku. — Nie spodziewam się, by złoty odreagował sierpniowe osłabienie dopóki konflikt na Ukrainie się nasila. Jest to wciąż główny czynnik ryzyka dla złotego, którego potencjalny efekt jednocześnie bardzo ciężko szacować — mówi Dorota Strauch.

— Eskalacja konfliktu rosyjsko-ukraińskiego prawdopodobnie skłoni Zachód do nałożenia na Rosję kolejnych sankcji, a ta w takiej sytuacji nie pozostanie dłużna — dodaje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. Dorota Strauch podkreśla, że argumentów za słabością złotego w najbliższym czasie nie brakuje.

— Do października utrzymywać się będzie ryzyko cięcia stóp w Polsce, co dodatkowo będzie szkodzić złotemu, tym bardziej, że miesięczne wskaźniki makro wyraźnie słabną i jest to już nie tylko wyprzedzający indeks PMI — mówi analityk Raiffeisen Banku.

Ceny szybko odbiją?

W niewielkie umocnienie złotego wierzy natomiast Bartosz Sawicki z DM TMS Brokers, który nie spodziewa się obniżki stóp procentowych przez RPP. — Prognozujemy, że ceny konsumenckie dość szybko odbiją, a tempo wzrostu PKB nie spadnie w tym roku poniżej 3 proc. Przy tej kombinacji RPP utrzyma stopy na dotychczasowym poziomie aż do drugiej połowy 2015 r. Przy braku drastycznej eskalacji konfliktu na Ukrainie można oczekiwać, że w najbliższych miesiącach EUR/PLN będzie niżej niż w ostatnich dniach, a rentowności papierów skarbowych wyraźnie wzrosną — mówi specjalista DM TMS Brokers. Ekspert nie obawia się natomiast o ewentualne turbulencje w związku z objęciem przez Donalda Tuska stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Złotemu trudno będzie odzyskać siły