Złoto: najlepszy początek roku od ponad 30 lat

  • Szymon Zajkowski
opublikowano: 03-02-2012, 16:52

Od początku tego roku złoto znajduje się w silnym trendzie wzrostowym zyskując w styczniu ponad 11 proc. co sprawia, że jest to najlepszy początek roku dla notowań złota od 1980 roku.

Obecnie cena uncji złota na giełdzie Comex kosztuje 1760 dolarów, a wzrosty zatrzymały się na oporze wyznaczonym przez szczyt z początku grudnia ubiegłego roku. Na styczniową zwyżkę cen złota decydujący wpływ miały dwa czynniki: operacja długoterminowego refinansowania przeprowadzona przez Europejski Bank Centralny w drugiej połowie grudnia oraz wydłużenie przez Fed okresu utrzymywania rekordowo niskich stóp procentowych do końca roku 2014. Czynniki te wpływają przede wszystkim na wzrost płynności na rynku. Co prawda z początku wątpiono w skuteczność LTRO, gdyż środki z tej operacji szybko powróciły do ECB (na niskooprocentowane bezpieczne lokaty), jednak od początku roku widać wpływ udzielonych pożyczek na rynek finansowy (choćby w stosunkowo wysokim popycie na aukcjach długu państw strefy euro). Wzrost płynności na europejskim rynku międzybankowym dobrze obrazuję ciągły spadek spreadu między 3- miesięcznymi stawkami Euribor i OIS. W styczniu systematycznemu wzrostowi płynności towarzyszyły wzrosty cen złota. Od końca 2008 roku, kiedy to spread Euribor- OIS gwałtownie zaczął się zawężać z poziomu 200 pb do  20- 40 pb ceny złota wzrosły z 750 do 1900 dolarów za uncję. Notowaniom złota sprzyjała również łagodna polityka pieniężna w Stanach Zjednoczonych, która zwykle wpływa na osłabienie dolara i spadek kosztu alternatywnych inwestycji w niskooprocentowane aktywa, takie jak złoto. Co więcej wraz z zyskującą na wartości rupią indyjską (obecnie jej wartość w stosunku do dolara dochodzi do najsilniejszych poziomów od września 2011 roku) wzrósł popyt ze strony Indii- Największego konsumenta złota na świecie, gdzie do maja będzie trwał tradycyjny sezon ślubów. Z kolei Chiny które są największym producentem kruszcu na świecie, poinformowały, że ich wydobycie w ubiegłym roku wzrosło do rekordowego poziomu 360,95 ton, jednak zapotrzebowanie Chin znacznie przewyższa krajowe wydobycie. Cały czas obecne są również problemy strefy euro, które wpływają na wzrost zainteresowania ochrona majątku a co za tym idzie aktywami powszechnie uznawanymi za bezpieczne.

W ubiegłym tygodniu ceny ropy brent notowanej na giełdzie w Londynie wzrosły do poziomu 113,90 dolarów za baryłkę, kończąc tydzień przy poziomie 113,5 usd/ baryłkę. Z kolei ropa WTI notowana na giełdzie paliw w Nowym Yorku w przeciwieństwie do ropy brent zaliczyła tydzień spadku wartości. Cena zniżkowała z poziomu 99,80 do 96 dolarów za baryłkę. W ubiegłym tygodniu na spadek cen trzymiesięcznych kontraktów na ropę WTI największy wpływ miał wzrost zapasów tego surowca w Stanach Zjednoczonych. W środę Agencja Informacji Energetycznej podała, że w tygodniu zakończonym 30 stycznia zapasy ropy wzrosły o ponad 4 mln baryłek podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu o 2,4 mln. Co więcej agencja poinformowała, że popyt na benzynę spadł do najniższego poziomu od 11 lat. Wsparciem dla cen ropy były natomiast doniesienia o styczniowym wzroście aktywności przemysłu w największych gospodarkach świata. W USA indeks ISM dla przemysłu wzrósł do najwyższego poziomu od czerwca ubiegłego roku, PMI dla chińskiego przemysłu nieoczekiwanie również wzrósł, utrzymując się powyżej granicznego poziomu 50 pkt., natomiast PMI dla przemysłu w Niemczech zanotował pierwszą od czterech miesięcy zwyżkę wartości. Cały czas również nierozwiązany pozostaje spór z Iranem, który w odpowiedzi na sankcje nakładane przez państwa zachodu, grozi wstrzymaniem dostaw surowca do Unii Europejskiej.

Ceny miedzi notowanej na giełdzie Comex wykonały ruch powrotny do przebitego poziomu 375 USD/funt, po czym konsolidowały się przy poziomach 376- 384 USD/funt. Na notowania miedzi największy wpływ miały obawy o popyt z Chin, które wróciły na rynek po trwającym tydzień okresie świątecznym. Zapasy w chińskich magazynach pozostawały jednak cały czas na stosunkowo wysokim poziomie, co wpływało na niższy popyt. Wsparciem dla notowań były natomiast doniesienia, że koncerny wydobywcze Xstrata i Glencore negocjują warunki swojego połączenia (w wyniku czego powstałaby grupa o wartości ok. 80 mld dolarów. Większa koncentracja po stronie produkcji powinna wpływać na wzrost cen metali.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Zajkowski, Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.

Polecane