Raport o inflacji w USA w listopadzie był najważniejszym wydarzeniem we wtorek. W pierwszej reakcji po jego publikacji kurs złota rósł o 0,85 proc. i dochodził do dziennego maksimum wynoszącego ponad 2012 USD za uncję. Dość szybko jednak ruszył w dół, bo na rynku przeważyła „gołębia” interpretacja danych. Rentowności obligacji USA zaczęły spadać, słabł dolar. Nie pomogło to jednak notowaniom złota, bo spada jego atrakcyjność jako zabezpieczenie przed inflacją.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z najmocniej handlowanych, lutowych kontraktów spadał o zaledwie 50 centów, czyli 0,03 proc., do 1993,20 USD. Wcześniej wahał się w zakresie 1992,30-2012,50 USD. Przez cztery kolejne spadkowe sesje cena złota spadła o prawie 3 proc.
