Złoty bardziej popularny

Wojciech Dembiński
10-08-2000, 00:00

Złoty bardziej popularny

Mimo pełni sezonu wakacyjnego i braku nowych informacji makroekonomicznych wczorajsze notowania walut na rynku międzybankowym nie upłynęły według standardowego w takich przypadkach schematu. Ożywienie na rynek wniósł jeden z inwestorów, który systematycznie dokonywał zamiany dolarów na złote. Transakcje nie były dużej wartości i nie zachwiały rynkiem, ale zwróciły baczniejszą uwagę dealerów. Od czasu podpisania między Skarbem Państwa a France Telecom i Kulczyk Holding umowy sprzedaży pakietu akcji Telekomunikacji Polskiej, uczestnicy rynku walutowego wyczekują na pojawienie się na foreksie części pieniędzy związanych z tą transakcją. Przewidywana kwota dolarów, jaka ma wpłynąć na rynek, jest na tyle duża, że ich zamiana na złote z pewnością spowoduje znaczne wzmocnienie naszej waluty. Dealerzy nie potrafili jednak określić, czy w środę uaktywnił się ten sam bank francuski, który kupował złote w poniedziałek i we wtorek.

— Ciężko jest to połączyć z prywatyzacją TP SA — powiedział jeden z dealerów.

WEDŁUG innego dealera, cytowanego przez agencję Reutera, „rano złotego kupowali inwestorzy z Londynu, i mogło to być związane z pogłoskami o napływie kapitału na kupno TP SA”.

W PIERWSZEJ transakcji cenę dolara wyznaczono na 4,3730 zł, tj. prawie o 1 grosz niżej niż cena zamknięcia we wtorek 4,3820 zł. Cena euro spadła z 3,9465 zł we wtorek do 3,9380 zł.

Gdy w wyniku zleceń kupna złotego kurs naszej waluty zaczął rosnąć, tajemniczy inwestor wstrzymał się z kupowaniem, w wyniku czego trend wzrostowy stracił impet. W kulminacyjnym momencie kurs dolara spadł do 4,35 zł, za euro płacono 3,90 zł. Tuż po godzinie 11.00 NBP ustalił średni kurs waluty amerykańskiej na 4,3673 zł i unijnej na 3,9155 zł.

Około godziny 15.00 cena dolara z powrotem wzrosła do 4,3711 zł, notowania euro zwyżkowały do 3,92 zł.

WYPOWIEDŹ Bogusława Grabowskiego, członka RPP, dla PAP o konieczności przeanalizowania wpływu interwencji państwa na rynku rolnym na inflację, wywołała trochę zamieszania, ale nie spowodowała zmian kursów walut. Opinie B. Grabowskiego znalazły większy oddźwięk na rynku skarbowych papierów dłużnych. Część inwestorów potraktowała wypowiedź jako sygnał, że na najbliższym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej mogą zostać podniesione stopy procentowe w banku centralnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Dembiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty bardziej popularny