Rada Polityki Pieniężnej wysłała w świat jasny komunikat, że nie będą jej przeszkadzać rekordowo ujemne, realne stopy procentowe. Natomiast polski rząd zaczyna igrać z decydentami w Brukseli kierując zapytania do Trybunału Konstytucyjnego o wyższości krajowego prawa nad unijnym. Na to nakłada się też ogromna niepewność związana z czwartą falą pandemii, jaka może nadejść jesienią. Proces szczepień nie jest zadowalający, co może prowadzić do powrotu społecznych restrykcji, przynajmniej na poziomie lokalnym.
Swoje dokładają też czynniki globalne. Decydenci w Europejskim Banku Centralnym szykują już nowy forward guidance, który będzie zakładał utrzymanie dotychczasowej skali stymulacji, co będzie utrwalać pozycję euro jako słabej waluty, mogącej co najwyżej służyć finansowaniu spekulacyjnych strategii. Tymczasem Fed jest w przededniu podjęcia przełomowych decyzji o powolnej normalizacji polityki monetarnej, czego wyrazem będzie najpewniej ograniczenie skali skupu aktywów w najbliższych miesiącach. Czerwona linia tolerancji dla wyższej inflacji została już przekroczona i Rezerwa Federalna może nie mieć zbytnio możliwości kolejnego odwlekania w czasie trudnych decyzji.