Udzielenie Hiszpanii pomocy, bez rygorów narzuconych przez trójkę, może w niedzielnych wyborach dodać głosów partii Syriza w Grecji, której celem jest „wywrócenie” warunków programu pomocowego. Nad rynkami ryzykownych aktywów ciąży także korygowanie w dół prognoz wzrostu gospodarki światowej, nie tylko po bardzo słabych PMI z Eurolandu, ale także po słabych z USA. Dane z Azji są również nieciekawe. Rynki finansowe czekają na wyniki niedzielnych wyborów w Grecji oraz ustalenia szczytu europejskiego pod koniec czerwca, gdzie pojawi się zarys paneuropejskiego programu wsparcia dla banków oraz Unia powróci do dyskusji o centralizacji kontroli polityki fiskalnej. Na fali optymizmu kurs EUR/USD nie był w stanie przełamać ważnego oporu 1,2670, co więcej — takie umocnienie euro zostało wykorzystane do pozbywania się wspólnej waluty.

Wynik wyborów w Grecji jest nieprzewidywalny, więc trudno budować na nim prognozy. Oczywiście wygrana partii Syriza/słaby wynik Nowej Demokracji i Pasok (i niemożność sformowania koalicji z udziałem partii popierających umowy z trójką) będzie negatywne dla kursu EUR/USD oraz złotego. Pierwsza reakcja rynku będzie dotyczyć samego wyniku wyborów. Gdyby sprawy zmierzały w kierunku „wypchnięcia” Grecji z euro, to będzie to proces wielostopniowy. Zakładamy jednak, że i Grecja, i strefa euro nie będzie chciała ryzykować takiego scenariusza już teraz. 28 czerwca odbędzie się szczyt UE, nie zakładamy przełomu, ale poczynione tam ustalenia pozwolą EBC na interwencję (QE, LTRO), co powinno działać stabilizująco. W tym scenariuszu zakładamy dalsze osłabienie złotego w czerwcu, potem niewielkie odrobienie strat.