Złoty: czas na ruch w górę

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2004-07-23 00:00

Polska waluta odrobiła w czwartek część strat po wyprzedaży z tego tygodnia. Inwestorzy w spokoju czekają na piątkowe dane o inflacji i sprzedaży detalicznej. Notowania euro wahały się w przedziale 4,4450-4,48 zł, a dolara 3,62-3,64 zł.

Po przetestowaniu w środę przez kurs dolara ważnego poziomu 3,65 zł, nasza waluta zyskiwała wczoraj na wartości. Być może inwestorzy próbowali już dyskontować piątkowe dane makroekonomiczne, od których zależy przyszłotygodniowa decyzja RPP w sprawie stóp procentowych. Nowy minister finansów Mirosław Gronicki zapowiedział, że będzie realizował plan Hausnera, nie wykluczył jednak nowych sposobów ograniczenia wydatków państwowych. Deklaracje szefa resortu finansów są w dużej mierze zbieżne z propozycjami wicepremiera Jerzego Hausnera. Jeśli obu ministrom uda się uzgodnić plan budżetu, złoty się umocni. Do czasu ogłoszenia danych o inflacji i sprzedaży detalicznej (dziś po południu) można oczekiwać niewielkich wahań złotego. O godz. 16.00 dolar był wczoraj wyceniany na 3,6290 zł, a euro na 4,4520 zł (odchylenie: –4,70 proc.).

Przed spotkaniem RPP w przyszłym tygodniu polska waluta powinna zyskiwać na wartości. Jeśli decyzja o podwyżce stóp procentowych zostanie podjęta już w środę, bądź RPP w komentarzu zapowie podwyżkę w sierpniu, kurs euro powinien powinien powrócić do rekordowo niskiego poziomu 4,40 zł, a dolara 3,55 zł.

Czwartek okazał się spokojny dla euro na rynku międzynarodowym. Po dwudniowych zniżkach rynek wyczekiwał niewielkiej korekty. Od początku dnia euro oscylowało w przedziale 1,2250-1,2280 USD, powoli się umacniając. O godz. 16.00 wyceniane było na 1,2273 USD. Do końca tygodnia można się spodziewać wzrostu euro. Przełamanie linii oporu na poziomie 1,2300 USD mogłoby doprowadzić do zwyżki kursu w okolice 1,2330. Jeżeli wspólna waluta nie przebije tych poziomów, można zakładać powrót dolara na ścieżkę wzrostu.