Złoty czeka na nowy budżet

Tadeusz Stasiuk
09-11-2000, 00:00

Złoty czeka na nowy budżet

Po dosyć silnym i zaskakującym spadku wartości złotego w trakcie wtorkowych notowań, rynek oczekiwał uspokojenia sytuacji na kolejnej sesji. Obserwowane zawirowania na naszej walucie to przede wszystkim efekt obaw o przyszłoroczny budżet, którego projekt ma zostać opublikowany za kilka dni. Na rynku panuje powszechna opinia, że będzie on traktowany jako element rozgrywki pomiędzy dwoma zwalczającymi się ugrupowaniami politycznymi, co oczywiście grozi w konsekwencji przyjęciem budżetu „spisywanego na kolanie”. A to niestety nie będzie dobrym świadectwem dla naszego kraju, co z kolei może prowadzić do deprecjacji narodowej waluty.

WCZORAJ jednak, zgodnie z prognozami analityków, doszło do stabilizacji naszej waluty. Dealerzy tłumaczyli takie zachowanie rynku oczekiwaniem na decyzję Sejmu w sprawie podatku VAT. Duże znaczenie dla wyceny naszej waluty miała mieć też publikacja raportu Komisji Europejskiej w sprawie przyjęcia nowych członków do UE. Z przecieków, jakie wydostały się na rynek, wynikało, że Polska znajduje się w ścisłej czołówce kandydatów, co oczywiście jest pozytywnym sygnałem.

W KONSEKWENCJI dosyć zachowawczej postawy rynku, złoty otworzył się w środę na nie zmienionym poziomie w stosunku do dolara i wzmocnił się lekko względem euro. Dolar kosztował rano 4,5625 zł, zaś za euro trzeba było zapłacić 3,9063 zł.

Narodowy Bank Polski ustalił kurs złotego do dolara na poziomie 4,5510 zł, co w porównaniu z dniem poprzednim oznaczało wzrost waluty amerykańskiej o 2,07 gr. Bank Centralny usankcjonował także spadek wartości euro, które wycenione zostało na 3,9070 zł, o 0,30 gr poniżej kursu wtorkowego.

NA ŚWIATOWYCH rynkach walutowych panowało znacznie większe ożywienie, co przede wszystkim należało łączyć z wyborami prezydenckimi w USA. Po informacji o zwycięstwie kandydata republikanów, euro zaczęło gwałtownie spadać, co wynikało z przekonania, że USA nie będą zbyt chętne do wspierania interwencji w celu obrony euro. Później nastąpiło odbicie, ale przez większą część dnia kursy poddawane były silnemu falowaniu. Stało się tak, gdyż na rynek wpłynęła informacja, że wynik wyborów w USA nie został jeszcze rozstrzygnięty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty czeka na nowy budżet