Złoty, forint, dwa bratanki

Mariusz Zielonka DM TMS Brokers
opublikowano: 05-01-2012, 00:00

WALUTY

Wczoraj węgierski forint wyraźnie stracił wobec euro, dwukrotnie podchodząc pod historyczne już maksimum 319,94. Problemy z zaufaniem inwestorów do węgierskiej waluty wynikają głównie ze złej oceny dość nieortodoksyjnej polityki gospodarczej rządu premiera Viktora Orbana. Ostatnie dni to także nieudana aukcja trzymiesięcznych węgierskich bonów skarbowych (rentowność — 7,76 proc.) oraz ciągle rosnące obawy o odcięcie Węgrów od pomocy finansowej ze strony MFW.

Wszystko to w perspektywie 2012 r., kiedy to Węgrzy mają do spłacenia 4,5 mld EUR długu, może zwiększać ryzyko sięgnięcia po rezerwy walutowe, co w konsekwencji przyczyni się do dalszej deprecjacji forinta.

Nie powinno być także zaskoczeniem, że w tej sytuacji rykoszetem dostało się złotemu, stając się jedną z czterech najsłabszych walut w grupie krajów wschodzących. Wczorajszy dzień przyniósł także umocnienie amerykańskiej waluty wobec euro. Kurs ponownie zanurkował poniżej poziomu 1,30, przy którym utrzymywał się od połowy grudnia. Wpływ na spadki kursu miała pierwsza w 2012 r. aukcja niemieckiego długu.

Nasi zachodni sąsiedzi uplasowali 10-letnie papiery dłużne o wartości 4,057 mld EUR z oferowanej puli 5 mld EUR. Popyt na bundy okazał się jednak niższy niż średnia z ostatnich 5 lat, co potwierdziło tylko niechęć uczestników rynku do inwestowania w Europie. Dodatkowo spadek poziomu inflacji w Eurolandzie, jaki wykazał wstępny grudniowy odczyt, przypomniał inwestorom o możliwej, kolejnej już obniżce kosztu pieniądza przez EBC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielonka DM TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu