Złoty gwałtownie traci

opublikowano: 2009-01-27 16:21

Decyzja Rady Polityki Pieniężnej, przy niewielkiej płynności rynku, znacząco osłabiła złotego. Euro już po 4,4 zł, a frank - 2,93 zł. RPP obniży wkrótce prognozy dla polskiej gospodarki. Rząd już to zrobił.

Do południa na krajowym rynku walutowym było w miarę spokojnie. Inwestorzy czekali na decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Większość przewidywała, że stopy zostaną obniżone o 0,5 pkt proc. Pomyliła się.

RPP obniżyła na wtorkowym posiedzeniu stopy procentowe o 0,75 pkt proc.
- RPP postanowiła, że w obecnych warunkach będzie najwłaściwsza. Wynika to z większego spowolnienia w gospodarce, niż zakładano jeszcze miesiąc temu – powiedział na konferencji Sławomir Skrzypek, prezes NBP.
- Mamy różne projekcję wzrostu polskiego PKB. W październiku przewidywaliśmy wzrost o 2,8 proc. Obecnie są ryzyka, że wzrost będzie niższy niż prognozy Komisji Europejskiej zakładające wzrost PKB o 2 proc. Wkrótce opublikujemy najnowszą projekcję wzrostu gospodarczego – dodał Skrzypek.

Decyzja RPP, a zwłaszcza konferencja Rady zbiegła się w czasie z kolejnym, spadkiem wartości złotego. Euro podrożało nad Wisłą o 10 groszy (do 4,4 zł), dolar o 11 groszy (do 3,35 zł), a szwajcarski frank - o 9 groszy (do 2,93 zł.). Analitycy łączą jednak słabość złotego z konferencją nie RPP, a polskiego rządu.

- Rząd w scenariuszu pesymistycznym zakłada, że wzrost gospodarczy w 2009 r. wyniesie 1,7 proc., a inflacja 1,9 proc. - powiedział na wtorkowej, popołudniowej konferencji prasowej premier Donald Tusk. Podkreślił, że to "scenariusz zapasowy, jeśli sprawdzą się te złe prognozy dotyczące świata". - Mogą one odbić się na spowolnieniu gospodarczym w naszym kraju - zakładamy inne wskaźniki w budżecie - powiedział premier. Przypomnijmy, że wcześniej rząd prognozwał w ustawie budżetowej na ten rok wzrost PKB o 3,7 proc.