"Złoty się przez cały dzień umacniał z 3,60 zł za euro rano do poniżej 3,59. Po części przyczynił się do tego optymistyczny komentarz Zajdel-Kurowskiej oraz dobre otwarcie na Wall Street i niezłe dane z rynku nieruchomości z USA. Po danych z USA wzmocniły się wszystkie waluty rynków wschodzących" - powiedział PAP Sylwester Brzeczkowski, diler ABN Amro.
"Jutrzejsza sytuacja zależy do sesji w USA. Wzmocnienie giełd będzie skutkowało wzrostem cen w Europie i tym samym zwiększy się presja na wzmocnienie walut rynków wschodzących" - dodał.
Jego zdaniem w tym momencie trudnym do pokonania poziomem dla euro/złotego będzie 3,60, a dla dolar/złotego 2,45. Poziomy wsparcia to odpowiednio 3,57 i 2,43.
We wtorek Krajowe Stowarzyszenie Pośredników w Handlu Nieruchomościami (National Association of Realtors) podało, że liczba umów na sprzedaż domów podpisanych w listopadzie przez Amerykanów spadła o 2,6 proc. miesiąc do miesiąca.
Katarzyna Zajdel-Kurowska, wiceminister finansów ocenia, że inflacja osiągnie szczyt w I kw. tego roku, na poziomie około 4,1- 4,2 proc. W II połowie roku CPI istotnie się obniży. Jeśli ceny żywności wyhamują wzrost to jest szansa, że inflacja będzie w środku celu.
Dobre nastroje panowały także na rynku długu.
"Na rynku długu zrobiło się cieplej. Sentyment systematycznie poprawiał się od czwartku. Ceny wędrowały do góry. W warunkach kiedy poprawiły się nastroje inwestorów padła prognoza inflacji minister Zajdel-Kurowskiej, że jeśli spadną ceny żywności to inflacja może obniżyć się do 2,5 proc." - powiedział PAP Tomasz Terelak z banku Millenium.
W opinii Terelaka nic nie stoi na przeszkodzie, by środowy przetarg obligacji 20-letnich wypadł bardzo dobrze i po tym przetargu ceny mogą nadal wzrastać.
Ministerstwo Finansów organizuje w środę przetarg obligacji 20- letnich WS0922 o wartości 1,5 mld zł.
(PAP)