Złoty kontynuuje wzrost

Piotr Burza
opublikowano: 12-07-1999, 00:00

Złoty kontynuuje wzrost

O ubiegłym tygodniu można zdecydowanie powiedzieć, że był to czas wyjątkowej aprecjacji złotego. Już w poniedziałek, w związku z oczekiwanym napływem ponad 500 mln zł z prywatyzacji Banku Zachodniego, złoty utrzymał swą mocną pozycję. Rano złoty otworzył się mocno, lecz wszyscy oczekiwali na dane o deficycie budżetowym. Jeśli, według pesymistycznych prognoz niektórych członków rządu, deficyt osiągnąłby 100 proc. planowanej na ten rok kwoty już w pierwszym półroczu, to złotemu groził gwałtowny spadek. Jednak, wbrew prognozom pesymistów, poziom deficytu osiągnął jedynie 88,8 proc. zakładanej na ten rok sumy. Również wzrost PKB w pierwszej połowie roku do 2,3 proc. i prognozowane przez resort finansów osiągnięcie 5,2 proc. w drugiej połowie tego roku, spowodowały polepszenie nastawienia inwestorów do naszej waluty. Złoty w poniedziałek ustabilizował się na 5,14 proc. powyżej parytetu.

Wtorkowa wypowiedź Bogusława Grabowskiego, członka Rady Polityki Pieniężnej, o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, a nawet możliwości ich podniesienia, sprawiła, że zagraniczni inwestorzy zaczęli kupować złotego.

We wtorek po raz pierwszy w historii euro jego cena spadła poniżej 4 zł. Wynikało to z tego, że nowa waluta europejska straciła na rynkach światowych w relacji do dolara. Analitycy rynkowi prognozują zrównanie poziomów cen obu tych walut.

W ŚRODKU tygodnia, zgodnie z prognozami ekspertów, euro definitywnie spadło poniżej ceny 4 zł. Nasza walut przebiła silny techniczny opór 5,5 proc. odchylenia od parytetu. Zwiększyło się ono do 5,6 proc. Za dolara płacono 3,9055 zł, a za euro już tylko 3,9930 zł. W ocenie specjalistów gwałtowny wzrost kursu naszej waluty był spowodowany „syndromem Banku Zachodniego“. Inwestorzy spodziewając się napływu na rynek dewiz w związku z prywatyzacją banku, podbijali kurs złotego, aby osiągnąć jak największy zysk z napływu dewiz.

W czwartek nasza waluta pobiła kolejny rekord. Już w czasie trwania porannej sesji odchylenie od parytetu zwiększyło się do 5,95 proc. Dolar kosztował 3,8940/70 zł, zaś za euro płacono 3,9687/24 zł. Silny techniczny opór 6 proc. odchylenia od parytetu wstrzymał dalszą aprecjację złotego. Wzrostowi wartości naszej waluty pomogła wypowiedź Leszka Balcerowicza, ministra finansów, który stwierdził, że nie ma niebezpieczeństwa przekroczenia zakładanej na ten rok kwoty deficytu budżetowego. Dodał on również, że wzrost PKB w drugim półroczu osiągnie 5,2 proc.

Istniało też niebezpieczeństwo, że po tak gwałtownym wzroście może nastąpić realizacja zysków i polska waluta znów straci na wartości. Specjaliści prognozowali jednak, że wcześniejszy opór 5,5 proc. odchylenia od parytetu stanie się silnym technicznym wsparciem, a złoty nie powinien spaść poniżej tego poziomu.

REALIZACJA zysków spowodowała w piątek spadek złotego do 5,68/5,65 proc. powyżej parytetu. Cena dolara ustabilizowała się na poziomie 3,9075/85 zł, a euro 3,9834/48 zł. Analitycy prognozują w przyszłym tygodniu dalsze wzrosty wartości naszej waluty.

Na dzisiejszym przetargu eksperci prognozują wzrost rentowności rocznych bonów skarbowych do 12,15-12,20 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty kontynuuje wzrost