"Myślę, że jutro będziemy na poziomach zbliżonych do dzisiejszych, czyli wokół 3,5 zł/euro. dzisiaj złoty się umacniał. Traciło euro do dolara po niekorzystnych informacjach o kolejnych stratach banków. Dobre notowania na GPW również nie przeszkadzały w umocnieniu złotego" - powiedział diler Banku BPH Andrzej Krzemiński.
WIG 20 na zamknięciu sesji wzrósł o 1,60 proc.
We wtorek inwestorzy dowiedzieli się, że w pierwszym kwartale bank UBS odnotował straty finansowe. Z powodu strat, UBS musi utworzyć rezerwy w wysokości 19 mld USD. Podano również, że Deutsche Bank będzie musiał tworzyć wysokie rezerwy na poczet strat.
Wobec braku danych z kraju, oczy graczy zwrócone będą na wieści z USA, gdzie w środę zostanie podana informacja o nowych zamówieniach w przemyśle w lutym. Wystąpienie będzie miał również szef Fed Ben Bernanke przed Panelem Gospodarczym Kongresu.
Wydarzeniem dnia dla długu była prognoza inflacji przygotowana przez resort finansów.
MF podało, że spodziewa się spadku inflacji w marcu do 4,1 proc. z 4,2 proc. w lutym.
"Po tej informacji ceny lekko wzrosły, jednak w ciągu dnia stopniowo wracały do poziomów z poranka" - powiedział Marek Kaczor z PKO BP.
"Na razie nie będzie żadnych danych z Polski więc będziemy patrzyli na to co się dzieje zagranicą. Myślę, że stopniowo aż do opublikowania inflacji w połowie miesiąca ceny będą spadać przy niewielkiej aktywności graczy" - dodał Kaczor.
(PAP)