Odchylenie notowań polskiej waluty od parytetu na poziomie minus 15,00 proc. na razie powinno pozostać barierą nie do pokonania. Kurs dolara do złotego powinien ulegać wahaniom w przedziale 3,90-3,96. Kurs euro do złotego powinien oscylować wokół 3,49-3,55.
W ciągu pierwszych dni nowego roku obserwowaliśmy silny wzrost notowań naszej waluty. Kurs dolara do złotego, który jeszcze podczas pierwszej tegorocznej sesji wynosił 3,9885, do 7 stycznia spadł prawie o 900 pkt, do najniższego poziomu od 4 sierpnia 1999 r., czyli do 3,8995.
Krótkotrwała aprecjacja wspólnej waluty na rynku międzynarodowym, która była związana z wprowadzeniem jej do obrotu gotówkowego na terenie dwunastu krajów wchodzących w skład Europejskiej Unii Monetarnej (EMU), tylko na moment zahamowała spadek kursu EUR/PLN. Cena euro po chwilowym, jednodniowym wzroście powyżej 3,57 zaczęła zniżkować i podczas pierwszej sesji tygodnia sięgnęła najniższego od 6 lipca zeszłego roku poziomu, czyli 3,4810 zł. Odchylenie złotego od parytetu, które umożliwia ocenę jego realnej siły w stosunku do koszyka walut (euro i dolar), osiągnęło w rezultacie psychologiczną barierę minus 15,00 proc., przy której przed uwolnieniem kursu do interwencji był zobowiązany Narodowy Bank Polski.
Silny spadek cen dewiz to w głównej mierze wynik ogromnego popytu na obligacje. Bardzo atrakcyjna stopa zwrotu, w połączeniu z niskim ryzykiem niewypłacalności ich emitenta (szczególnie biorąc pod uwagę perspektywę dołączenia Polski do struktur Unii Europejskiej), zachęca zagranicznych inwestorów do ich masowego nabywania. Nasza waluta nie osłabła również na fali piątkowych wypowiedzi dwóch wicepremierów — Marka Belki i Jarosława Kalinowskiego — o znacznym przewartościowaniu złotego. Pierwszy z nich podkreślił, że kurs dolara do złotego na poziomie 4,25 wspomógłby eksporterów. Drugi mówił natomiast o kursie 4,9 zł za dolara. Jarosław Kalinowski dodał, że tak silny złoty to wynik bardzo wysokiego poziomu stóp procentowych.
Rynek z niecierpliwością oczekuje środowego spotkanie przedstawicieli rządu z członkami Rady Polityki Pieniężnej. Obie strony zgadzają się, że poziom stóp procentowych może zostać zmniejszony. Różnice dotyczą terminu ewentualnych cięć oraz ich skali. Strona rządowa chciałaby jednorazowej, znacznej obniżki wysokości 300- -400 pkt i to jak najszybciej. Jej zdaniem, pobudzi to słabnące tempo wzrostu gospodarczego oraz osłabi zbyt mocną polską walutę. Zdaniem rady, dalsze poluzowanie prowadzonej polityki powinno mieć podobny jak w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy charakter, czyli niewielkich kontrolowanych cięć.
Wtorkowa sesja przyniosła spadek notowań naszej waluty, co związane było z realizacją przez inwestorów zysków z krótkich pozycji dewizowych. Kurs dolara do złotego wzrósł z 3,9005 na otwarciu do 3,9495. Kurs euro do złotego zwyżkował z 3,4895 do 3,5165. Odchylenie krajowej waluty od parytetu wzrosło w rezultacie z około minus 15,00 proc. do powyżej minus 13,80 proc.