Złoty może spaść jeszcze w czerwcu
Zachowanie naszej waluty w perspektywie kilku najbliższych miesięcy trudno przewidzieć. Brakuje fundamentalnych przesłanek, które przemawiają za utrzymaniem się mocnego kursu złotego, ale są powody, by był on nadal w kręgu zainteresowania zagranicznych inwestorów.
Czynnikiem podtrzymującym obecne trendy kursowe walut są nadal wpływy z prywatyzacji. Możliwa jest też sprzedaż akcji Polkomtela za mniej więcej 2,5 mld USD. Do Polski napłynie także 1,8 mld DEM z tytułu odszkodowań za przymusową pracę w czasie II wojny światowej. Wysoki kurs złotego może się więc utrzymać jeszcze przez kilka miesięcy. Inwestorzy bardzo dobrze odebrali też piątkową decyzję Sejmu o odrzuceniu nowelizacji ustawy o NBP i chętniej kupują polską walutę.
Zdaniem analityków ING Barings natomiast, złoty może osłabnąć już pod koniec tego kwartału.
— W wyniku spowolnienia rozwoju gospodarczego złoty osłabnie już w czerwcu. Na koniec drugiego kwartału za dolara zapłacimy 4,19 zł, a za euro 3,73 zł. Do grudnia złoty spadnie o 15 proc. — szacuje Krzysztof Rybiński, główny ekonomista ING Barings.
Utrzymujący się od ponad sześciu miesięcy wysoki kurs złotego uświadomił polskim eksporterom potrzebę zabezpieczania się przed ryzykiem związanym ze zbyt mocnym kursem. Nie wszyscy jednak korzystają z tego rodzaju rozwiązań. Dla rodzimych producentów, a szczególnie małych i średnich firm, jest ono zbyt drogie.
— Długotrwałe wysokie notowania złotego nawet największych eksporterów narażają na straty. Preferowane były ubezpieczenia krótkoterminowe, które obecnie wygasają —- mówi Krzysztof Rybiński.