Złoty nadal tracił dystans

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-10-13 00:00

Złoty nadal tracił dystans

Początek czwartkowej sesji na polskim rynku walutowym nie był udany dla naszej waluty. Już pierwszy kurs dnia, od którego zaczęto handel walutami, okazał się znacznie niższy niż środowe zamknięcie. Drastyczna przecena sprowadziła złotego do najniższego poziomu od pięciu miesięcy. W czwartkowy poranek za dolara amerykańskiego trzeba było zapłacić już 4,6850 zł, wobec 4,6375 zł dzień wcześniej. Wartość naszej waluty spadła także w stosunku do euro, które zostało wycenione na otwarciu na 4,0555 zł, podczas gdy w środę na zamknięciu kwotowane było na poziomie 4,0470 zł.

Dealerzy za główną przyczynę deprecjacji złotego uważają nie najlepsze nastroje na światowych rynkach i brak widocznych wpływów z prywatyzacji oraz, co chyba najważniejsze, niejasną kwestię przepływu przez rynek środków ze sprzedaży pakietu kontrolnego Telekomunikacji Polskiej. Po rynku krążyły od kilku dni sprzeczne pogłoski, co wywoływało silne wahania kursu naszej waluty. Co prawda Ministerstwo Finansów oczekiwało wpływu 4,3 mld dolarów właśnie wczoraj, ale przed sesją pojawiła się zupełnie inna informacja ze strony Skarbu Państwa, który podał że oczekuje pieniędzy do 15 listopada.

NIC WIĘC dziwnego, że tak rozbieżne informacje, dotyczące jakby nie patrzeć sporej kwoty, dezorientowały polski rynek walutowy, wprowadzając wiele nerwowości i zamieszania. Przy braku jasnych przesłanek do zmiany trendu, analitycy prognozowali dalszą przecenę złotego, który ich zdaniem, mógłby znaleźć wsparcie dopiero przy poziomie 4,73 wobec dolara.

W POŁUDNIE potwierdzono jednak, że transakcja sprzedaży TP SA została ostatecznie sfinalizowana. 2,4 mld dolarów trafiło tym samym na specjalne konto walutowe. Nie wywołało to jednak praktycznie żadnej reakcji ze strony rynku.

NBP ustalił fixingową wartość dolara na 4,6623 zł. Z kolei euro wycenione zostało na 4,0429 zł.

NA CZWARTKOWYM przetargu skonwertowanych obligacji skarbowych zanotowano ponad dwukrotną przewagę ofert kupna. Na ofertę sprzedaży o łącznej wartości 300 mln zł inwestorzy odpowiedzieli popytem wysokości przekraczającej 603 mln zł. Sprzedano jednak jedynie obligacje o wartości zaledwie 19 mln zł.