W kwietniu przy uwzględnieniu różnic w oprocentowaniu złoty osłabił się do dolara o 2,2 proc., co było najgorszym wynikiem wśród 32 głównych walut monitorowanych przez Bloomberga. Inwestorzy sprzedawali polską walutę przez obawy, że przegląd polskiego ratingu przez agencje Moody’s i Fitch zakończy się jego obniżeniem, a także wobec niepewności codo ostatecznego kształtu ustawy o restrukturyzacji kredytów walutowych. Na przeciwnym biegunie znalazły się japoński jen oraz waluty kilku krajów będących znaczącymi eksporterami surowców.
Jen umocnił się do dolara o 5,8 proc., sięgając w piątek półtorarocznego szczytu. Wbrew oczekiwaniom inwestorów na kwietniowym posiedzeniu Bank Japonii powstrzymał się przed zwiększeniem pakietu stymulacji gospodarki. Spośród walut powiązanych z koniunkturą na rynkach surowcowych najmocniej zyskały peso kolumbijskie (+5,9 proc.), real brazylijski (+5,5 proc.), rosyjski rubel (+4,5 proc), rand południowoafrykański (+4,4 proc.), dolar kanadyjski (+3,7 proc.) i korona norweska (+2,8 proc.). W kwietniu surowcowy indeks Bloomberg Commodity zyskał 8,5 proc., co było jego największą zwyżką od grudnia 2010 r., okresu tuż sprzed szczytu towarowej hossy.
Stopy zwrotu za kwiecień z poszczególnych walut z uwzględnieniem różnic w oprocentowaniu. Źródło: Bloomberg.
