Złoty odbił się,zmniejszyły się obawy o sprzedaż TPSA

EMRELPOL
opublikowano: 2001-08-01 16:17

WARSZAWA (Reuters) - Złoty odzyskał część porannych strat po południu w środę, po tym jak informacja że France Telecom wciąż jest zainteresowany kupnem pakietu akcji TPSA zmniejszyła nieco obawy o tegoroczne wpływy prywatyzacyjne, uważają analitycy.

Złoty stracił rano około 0,5 procent do dolara i euro, po tym jak francuska grupa nie skorzystała z opcji kupna 10 procent akcji TPSA w transakcji o wartości około 1,3 miliarda dolarów.

Oczekiwania na zagraniczne wpływy za akcje prywatyzowanych spółek są postrzegane jako jeden z najważniejszych elementów wsparcia dla wartości złotego. Sprzedaż pakietu TPSA to także główne źródło finansowania tegorocznego, i tak już mocno nadwyrężonego budżetu.

"Inwestorzy obawiali się, że jeśli umowa z Francuzami nie zostanie zawarta, zakładane wpływy z prywatyzacji będą dużo mniejsze niż planowane co z kolei źle wpłynie na tegoroczny budżet" - powiedział Wojciech Trzepizur, dealer z BRE Banku.

Do godziny 16.18 za dolara płacono 4,2606 złotego, a za euro 3,7532 złotego.

Budżet, który jest obecnie nowelizowany z powodu mniejszych niż zakładano dochodów, w dużym stopniu zależy od wpływów z prywatyzacji, czyli osiągnięcia zakładanych 18 miliardów złotych. Z tych wpływów znaczną część stanowią wpływy ze sprzedaży pakietu akcji TPSA.

France Telecom (FT) podał w środę, że nie wycofuje się z chęci kupna dodatkowych akcji TPSA i zamierza zaoferować za nie cenę "zbliżoną do rynkowej", czyli znacznie poniżej ceny ustalonej w opcji zakupu. Opcja ta wygasła we wtorek.

Zgodnie z poprzednią opcją konsorcjum FT, które ma 35 procent akcji TPSA, przysługiwało prawo zakupu kolejnych 10 procent akcji spółki po cenie 2,5-krotnie przewyższającej obecną cenę rynkową.

Ministerstwo skarbu planuje sprzedać także 20 procent akcji TPSA poprzez giełdę, a w tej ofercie FT będzie mogło kupić sześć procent.

We wtorek po południu wyprzedaż złotego wywołała informacja o deficycie obrotów bieżących w czerwcu, który wyniósł 952 miliony dolarów, czyli około 160 milionów więcej niż oczekiwał rynek.

Jednak analitycy uważają, że wzrost deficytu był spowodowany głównie wypłatami dywidend spółek dla zagranicznych akcjonariuszy. Natomiast eksport, główny miernik "zdrowia" gospodarki, wykazał całkiem dużą dynamikę wzrostu mimo obaw o nieuniknione przyszłe spowolnienie.

"Większy od spodziewanego deficyt obrotów bieżących przestraszył głównie zagranicznych inwestorów, ale gdy rynek przeanalizował dane nastroje się poprawiły" - powiedział Trzepizur.

((Marta Karpińska, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))