Złoty odporny na politykę

Piotr Kuczyński, Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2004-11-12 00:00

Jak można było przypuszczać debiut PKO BP zmniejszył w środę aktywność na szerokim rynku akcji i nastrój ten przeniósł się na rynek walutowy. Złoty wahał się nieznacznie w rytm zmian kursu EUR/USD. Doskonały debiut banku oraz kolejna udana aukcja obligacji świadczą o tym, jak postrzegają nasz rynek inwestorzy zagraniczni. Wtorkowe perturbacje z Janem Kulczykiem i jego wywiad dla „Financial Times”, w którym ten stwierdził, że warunki działania dla dużego biznesu w Polsce stają się niekorzystne, mogły wywołać zaniepokojenie rynków finansowych. Tak się jednak nie stało.

We wtorek złoty się wzmocnił i nie osłabł w środę. Co prawda nie znaczy to, że w miarę zwiększania napięć zaniepokojenie nie wzrośnie, ale na razie zagraniczni inwestorzy uważają, że kraje, które weszły w tym roku do Unii Europejskiej, są znakomitym miejscem do lokowania kapitału. Duże wzrosty węgierskiego indeksu BUX bijącego rekord za rekordem potwierdzają tą opinię. Problem jednak w tym, że wzrosty na tak wysokich poziomach łączone są z euforią, a euforia zazwyczaj występuje tuż przed zmianą trendu. Środowe otwarcie rynku miało miejsce przy 4,26 zł za euro i 3,30 zł za dolara. O godz. 16.00 dolar wyceniany był na 3,3120 zł, a euro na 4,2750 zł (odchylenie: –10,25 proc.).

Dzięki wzmocnieniu euro na rynkach światowych obronił się poziom 4,25 zł, czyli dolne ograniczenie domniemanego klina spadkowego kursu EUR/PLN. Takie formacje bardzo często poprzedzają korekty. Jeśli poziom ten zostanie przełamany, to formacja zostanie anulowana, a spadające euro będzie testowało bardzo silne wsparcie na poziomie 4,237 zł. Sygnałem sprzedaży złotego byłoby przełamanie oporu 4,32 zł. Dla dolara wsparciem jest poziom 3,24 zł, a oporem 3,383 zł.