Po serii mniej lub bardziej spodziewanych podwyżek stóp procentowych (w ostatnich dniach uczyniły to m.in. amerykański FOMC, szwajcarski SNB i Bank Anglii), złoty znalazł się pod ostrzałem. W czwartek, kiedy w Polsce był dzień wolny, kursy najważniejszych walut poszybowały w górę o kilka-kilkanaście groszy. Kurs EUR/PLN w najgorszym momencie wynosił 4,7384 zł (dzień wcześniej na zamknięciu 4,6578 zł), USD/PLN 4,5394 zł (+ 9 groszy), a CHF/PLN 4,6690 zł (+19 groszy).
O godz. 10.40 w piątek kursy znajdowały się mniej więcej w połowie drogi między szczytem a zamknięciem w środę
“Krajowa waluta straciła wczoraj więcej niż forint, prawdopodobnie przez niską płynność. Wraz z powrotem normalnego handlu spodziewamy się stopniowego umocnienia złotego, poniżej 4,70. Zachowanie obligacji strefy euro i €/US$ sugeruje też spadek ryzyka stabilności tego bloku. Co więcej swapy w PLN pokazują silne oczekiwania na podwyżki stóp NBP. Dlatego w ciągu tygodnia-dwóch kurs powinien wrócić do 4,60” - uważają ekonomiści ING.
Ich zdaniem w III kwartale 2022 r. kurs EUR/PLN dotrzeć co najmniej do 4,55 zł, a pod koniec roku poniżej 4,5 zł, choć ryzykiem pozostają napięcia na rynkach.
“Chociaż rosną oczekiwania na podwyżki stóp Fed, czy EBC, to wysoka inflacja w kraju przekłada się również na wyższą ścieżkę RPP. Dysparytet stóp wobec euro będzie tylko rósł, nawet gdy EBC rozpocznie podwyżki stóp. Dodatkowym wsparciem będzie ew. wypłata pierwszych środków z KPO, które po zmianie strategii MF będą wymieniane na rynku tworząc dodatkowy popyt na złotego” - uważają ekonomiści banku.


