Złoty oszalał ze szczęścia

AS, AB
opublikowano: 10-09-2008, 15:55

Donald Tusk zatrząsł rynkiem walutowym. Jego wypowiedź o przyjęciu przez Polskę euro już w 2011 roku w jednej chwili umocniła złotego o prawie 2 proc. Do takich zmian na rynku walutowym dochodzi niezmiernie rzadko. Euro już poniżej 3,4 zł.

- To bardzo ważna deklaracja premiera – skomentował na gorąco w jednej ze stacji telewizyjnych Dariusz Filar, członek Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie uważają analitycy, choć zastrzegają, że w praktyce będzie to trudne do zrealizowania.

- Wypowiedź premiera Tuska o zamiarze wejścia Polski do strefy euro w 2011 roku jest trochę na wyrost. Gdybyśmy nawet weszli do systemu ERM II z początkiem przyszłego roku, to czekają nas dwa lata funkcjonowania w jego ramach. Byłby to już jednak 2011 rok. A Komisja Europejska musiałaby jeszcze mieć czas na ocenę naszej możliwości przyjęcia europejskiej waluty – mówi „PB” Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH.
Kiedy więc przyjęcie przez Polskę wspólnotowej waluty jest najwcześniej realne?
- 1 stycznia 2012 roku. Za tym, że jest to najwcześniejszy realny termin wejścia Polski do strefy euro przemawia również to, że do grona państw strefy euro nie wchodzi się w trakcie roku – przewiduje Goettig.

Inwestorzy wiedzą jednak swoje. Po wypowiedzi premiera złoty umocnił się wobec euro o siedem groszy – z 3,47 do 3,40 zł. Takie zmiany na rynku walutowym zdarzają się niezmiernie rzadko. Po chwili złoty, ku uciesze eksporterów, oddał dwa grosze. Po godz. 16. znów się umacnia.
- Obserwując reakcję rynku po wypowiedzi premiera widać, że sama deklaracja mocno wzmocniła złotego. Przykład Słowacji pokazuje, że ze znacznym umocnieniem waluty można mieć również do czynienia przez cały okres przybliżania się do wejścia do strefy euro. Złoty powinien zachowywać się podobnie. Natomiast jeśli chodzi o giełdę, to sytuacja nie jest tak klarowna. Zachowanie się indeksów zależy bowiem głównie od sytuacji na zagranicznych parkietach. Rozdźwięk między giełdą a rynkiem walutowym wyraźnie widać chociażby dzisiaj – komentuje Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AS, AB

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Złoty oszalał ze szczęścia