Umiarkowaną presję deprecjacyjną w notowaniach złotego tworzyła wczoraj m.in. decyzja RPP o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, choć nie obserwowaliśmy bezpośredniej, zdecydowanej zmiany wartości polskiej waluty po jej ogłoszeniu. Zdania inwestoró w kwestii tego, co uczyni Rada, były podzielone, mimo konsensusu rynkowego, że koszt pieniądza nie ulegnie zmianie. Zwolennicy zacieśniania polityki pieniężnej nie powinni jednak poczuć się całkowicie zawiedzeni, bowiem RPP zdecydowała się na podniesienie stopy rezerw obowiązkowych. Z oficjalnego komentarza polskich władz monetarnych do wczorajszej decyzji należy wnioskować, że podwyżka stopy referencyjnej w ciągu najbliższych kilku miesięcy będzie miała miejsce pod warunkiem, iż złoty przestanie zyskiwać na wartości (przemawia za nią m.in. podniesienie prognoz dynamiki wzrostu cen w projekcji inflacji NBP). Wskazano bowiem, że dotychczasowe i możliwe dalsze umocnienie polskiej waluty (wywołane przez napływ taniego pieniądza z krajów rozwiniętych na rynki wschodzące) istotnie ogranicza presję inflacyjną.
Wczorajszy spadek kursu EUR/USD wyhamował jeszcze przed kluczowym wsparciem
na poziomie 1,3700. Dzisiaj wartość euro względem dolara powróciła ponad 1,3800.
Notowania tej pary walutowej wciąż pozostają bez rozstrzygnięcia. Przyniosłoby
je dopiero wybicie z kilkunastodniowego, szerokiego kanału wahań 1,3700-1,4160.
O takie rozstrzygnięcie do czasu przyszłotygodniowego posiedzenia Federalnego
Komitetu Otwartego Rynku może być jednak trudno. Podwyższonej zmienności jeszcze
w bieżącym tygodniu nie można jednak wykluczyć, zwłaszcza, że już jutro napłyną
na rynek wstępne dane z USA na temat PKB w III kwartale. Przedstawiane dzisiaj
wskaźniki prawdopodobnie nie wpłyną na notowania EUR/USD. Z tych ważniejszych
poznamy jedynie cotygodniowe dane o liczbie wniosków o zasiłek dla
bezrobotnych.
Dzisiaj Bank Japonii zgodnie z oczekiwaniami pozostawił stopy
procentowe na dotychczasowym, wyjątkowo niskim poziomie. Przedstawił on ponadto
szczegóły ogłoszonego wcześniej programu wykupu aktywów. Inwestorzy większą
uwagę zwrócili jednak na publikację raportu BoJ na temat sytuacji panującej w
gospodarce i jej perspektyw. W raporcie tym Bank Japonii zdecydował się na
lekkie obniżenie prognoz wzrostu japońskiej gospodarki oraz wskazał na niższy od
dotychczasowych szacunków poziom inflacji w najbliższych latach. Taka rewizja
oczekiwań oznacza, że polityka pieniężna w Japonii pozostanie łagodna jeszcze
przez długi czas. Publikacja wspomnianego raportu nie przełożyła się jednak na
osłabienie jena, podobnie zresztą jak zdecydowanie niższe od prognoz dane z
japońskiej gospodarki na temat sprzedaży detalicznej. Japońska waluta wciąż
pozostaje bardzo silna w stosunku do dolara. Kurs USD/JPY powrócił dzisiaj pod
poziom 81,50. Wobec braku reakcji na działania i prognozy BoJ oraz na słabsze
dane z japońskiej gospodarki, trudno oczekiwać, by w najbliższym czasie
nastąpiło silniejsze odbicie.
Tomasz Regulski
Departament analiz DM TMS Brokers