Złoty podąża za eurodolarem

Jacek Jurczyński, Marek Nienałtowski
opublikowano: 2001-11-15 00:00

W środę na notowania naszej waluty miały wpływ wydarzenia na międzynarodowym rynku eurodolara. Złoty stracił w stosunku do dolara, a kurs USD/PLN poruszał się w zakresie 4,0960-4,1115. Notowania euro do złotego średnio oscylowały przy poziomie 3,61 (3,6060-3,6160). Odchylenie krajowej waluty od parytetu ulegało wahaniom w zakresie minus 10,80-11,50 proc.

Początek sesji na skutek zatwierdzenia przez Sejm nowelizacji ustawy podatkowej przyniósł wzrost wartości złotego. Szef RPP Leszek Balcerowicz powiedział, że wprowadzenie podatku od oszczędności zmniejsza pole redukcji stóp procentowych. O godzinie 15.45 za jednego dolara trzeba było zapłacić 4,1075 złotego, a za euro 3,6180 złotego.

Nasza waluta będzie pozostawała stabilna przy odchyleniu na poziomie minus 11 proc. Nominalne poziomy kursów USD/PLN oraz EUR/PLN uzależnione będą od sytuacji na rynku międzynarodowym. Niemniej jednak możliwe jest niewielkie osłabienie złotego w oczekiwaniu na popołudniowe dane o październikowej inflacji. Zalecana strategia dla eksportera i importera to „czekaj”.

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, notowania japońskiej waluty względem dolara ponownie spadły. Kurs USD/JPY wzrósł z 121,55 na otwarciu sesji azjatyckiej do 122,00 podczas europejskiego handlu. Przecena japońskiej waluty to przede wszystkim wynik obaw o interwencję na rynku w celu osłabienia jena. O możliwości podjęcia takich kroków znów mówił przedstawiciel resortu finansów Japonii Zembei Mizoguchi. Wzrost dolara to również skutek spekulacji dotyczących kupowania przez spółkę Furukawa Electric amerykańskiej waluty w celu nabycia oddziału spółki Lucent Technology, zajmującego się światłowodami. Naszym zdaniem, notowania japońskiej waluty powinny nadal spadać. W dalszym ciągu rekomendujemy zakupy amerykańskiej waluty za jeny.

Pierwsza część środowej sesji na międzynarodowym rynku eurodolara przyniosła dalszy spadek notowań wspólnej waluty. Kurs EUR/USD zniżkował z 0,8825 na otwarciu sesji europejskiej nawet do 0,8780. Rynek z niecierpliwością oczekiwał na publikację popołudniowych danych o październikowej sprzedaży detalicznej. Prognozy analityków mówiące o jej silnym 2,7- -proc. wzroście wobec 2,4-proc. spadku we wrześniu, w połączeniu z nadziejami inwestorów na rychłe zakończenie wojny w Afganistanie zbijały w rezultacie notowania euro.

Sprzedaż detaliczna w październiku wzrosła w o wiele większym niż oczekiwano stopniu, czyli aż o 7,1 proc. Wynikało to głównie z ogromnego, 26,4- -proc. wzrostu sprzedaży pojazdów zmechanizowanych. Po odliczeniu sprzedaży samochodów sprzedaż detaliczna wzrosła o 1 proc. Po podaniu tych informacji euro momentalnie zniżkowało z 0,8805 do 0,8770. O godz. 15.45 za jedno euro trzeba było zapłacić 0,8805 dolara.

Mimo dobrych danych dla dolara, wspólna waluta nie straciła w dużym stopniu do amerykańskiej. Naszym zdaniem, euro może jeszcze nieco spaść w okolice technicznego wsparcia na poziomie 0,8750, co może zaowocować konsolidacją kursu EUR/USD w zakresie 0,8750-0,8800.