Przez rynek walutowy przetoczyła się ostatnio kolejna fala zakupów złotego. Bardzo ważne poziomy wsparcia na wykresie USD/PLN, o których pisaliśmy w minionym tygodniu, zostały zdecydowanie pokonane. W ten sposób notowania dolara przetestowały minima z grudnia ubiegłego roku, czyli 2,96. Co istotne, na wykresie EUR/PLN pokonany został też kluczowy poziom, czyli 3,95. Z technicznego punktu widzenia są więc sygnały do dalszego umacniania się złotego.
Wydarzeniem tygodnia było posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Rada pozostawiła stopy na niezmienionym poziome, zmieniając za to zdecydowanie nastawienie w polityce monetarnej — z restrykcyjnego na ekspansywne. Taka decyzja zapowiada gotowość do obniżek stóp procentowych. Uczestnicy rynku zareagowali na nią zdecydowanymi zakupami obligacji.
Jeżeli władze monetarne planują cykl drobnych obniżek stóp, z pewnością będzie to kolejnym czynnikiem wspierającym złotego. Aby temu zapobiec, rada mogłaby ciąć stopy bardziej zdecydowanie (co najmniej po 50 pkt bazowych). Kwestią otwartą pozostaje to, czy władze monetarne na takie posunięcie się zdecydują. Mamy w tej kwestii duże wątpliwości i dlatego uważamy, że umocnienie złotego może być kontynuowane.
Czy złoty jest więc skazany na dalsze umocnienie? Na dłuższą metę wydaje się, że tak. Korekty osłabiające są oczywiście możliwe, ale w perspektywie kolejnych miesięcy polska waluta będzie mocna.
Eksporterom, otrzymującym płatności w euro, przyjdzie więc chyba znowu przyzwyczaić się do działania przy cenie wspólnej waluty poniżej 4,00 zł. Każdy powrót kursu euro w okolice tego poziomu powinien być więc wykorzystywany do sprzedaży wspólnej waluty. Bezpieczne wydaje się też utrzymywanie kredytów walutowych. Importerzy — przynajmniej na razie — mogą więc chyba pozostać przy bieżących zakupach walut.
Początek tygodnia przyniesie publikację danych o bilansie na rachunku obrotów bieżących. Wydaje się nam, że w najbliższym czasie inwestorzy będą pilnie śledzili informacje o wartości eksportu. Bardzo interesujący będzie wpływ tak mocnego złotego na wyniki bilansu handlowego. Wydaje się, że obok czynników politycznych to właśnie wyniki eksportu mogą być czynnikiem, który będzie miał wpływ przynajmniej na korekcyjne osłabienie notowań polskiej waluty.