Złoty przeżył wyprzedaż

Marek Knitter
opublikowano: 2001-11-19 00:00

W piątek doszło do prawdziwej paniki na rynku walutowym i obligacji. I tym razem to rynek wtórny obligacji wywarł decydujący wpływ na rynek walutowy. Inwestorzy, którzy wcześniej wywindowali ceny papierów na poziom od dawna niespotykany, w piątek przystąpili do realizacji zysków.

— W czwartek za obligację PS0506 płacono 94,70 zł. W piątek rano już tylko 93,60 zł i dalej cena spadała. Po południu doszła do 93,10 zł — mówi Witold Chuść, analityk z Banku Handlowego.

Możliwe, że na rynku papierów dłużnych mamy do czynienia z odwróceniem trendu. Cykl obniżek stóp procentowych i strach przed globalną recesją w USA i Europie Zachodniej praktycznie się zakończył. Także wojna w Afganistanie przybrała inny charakter. Jeśli cena na dane obligacje nie rośnie, to inwestor mający je w portfelu ponosi stratę. Skłonność do zamykania takiej pozycji i zrealizowania zysków jest za to coraz większa.

Był to jeden z głównych powodów, dla których inwestorzy zagraniczni sprzedawali przede wszystkim obligacje 5-letnie. Ich agresywne działania natychmiast odbiły się głębokim echem na rynku walutowym.

Na otwarciu złoty stracił około jednego procenta do dolara i euro. Złotego wyceniano na 4,1595 do dolara, wobec 4,12 w czwartek oraz na 3,6803 do euro, wobec 3,624. Dalszemu osłabieniu polskiej waluty towarzyszyły wypowiedzi wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego Andrzeja Bratkowskiego. Stwierdził, że październikowa inflacja daje możliwość „manewrów” w polityce stóp procentowych.

Tuż przed 17.00 rynek walutowy powrócił do kursów z czwartku. Inwestorzy przypomnieli sobie, że zbliża się termin posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (27-28.11). Dlatego do czasu ewentualnej redukcji stóp procentowych przez RPP polska waluta będzie się umacniać. Uczestnicy rynku spodziewają się, że rada obniży stopy o 100-150 pkt. Podobne prognozy przedstawia większość ekonomistów.

Pod koniec piątkowych notowań złoty zdołał z nawiązką odrobić straty z porannego otwarcia. Tuż przed godziną 18.00 za amerykańską walutę płacono już tylko 4,1050 zł. Wspólną walutę wyceniano na 3,6325 zł.