Około godz. 16.05 za euro płacono 3,7900 zł wobec 3,7960 zł na otwarciu i 3,7890 zł podczas środowego zamknięcia. Dolara wyceniano na 2,8110 zł w stosunku do 2,8030 zł rano i 2,7920 zł w środę. Za euro płacono 1,3485 dolara wobec 1,3540 dolara rano.
"W czwartek mieliśmy do czynienia z kontynuacją ruchu jaki obserwujemy od kilku dni, czyli złoty słabnie na fali rosnącej awersji do ryzyka. Kluczowym wydarzeniem w czwartek były dane o bezrobociu w USA, które spowodowały umocnienie dolara względem euro" - powiedział Rafał Uss, dealer Raiffeisen Banku.
Dane o nowych bezrobotnych w USA okazały się lepsze od oczekiwań (293 tys. wobec oczekiwanych 310 tys.) i były pozytywne dla dolara.
"Dodatkowo niestabilnie jest na węgierskim forincie, osłabła także GPW. Trzeba pamiętać, że od dawna nie było korekty. Dlatego w ciągu najbliższych dni możliwe jest dalsze osłabianie złotego i marsz w kierunku 3,8050-3,8100 do euro" - powiedział Uss.
Na rynek walutowy nie miały większego wpływu dane o wynagrodzeniach w kwietniu.
GUS podał w czwartek, że przeciętne wynagrodzenie brutto w kwietniu wyniosło 2.786,29 zł, co oznacza, że rdr wzrosło o 8,4 proc., a mdm spadło o 2,3 proc. Ekonomiści ankietowani przez PAP w maju szacowali wzrost na 8,6 proc. rdr.
"Rynek spodziewał się wyższego wzrostu wynagrodzeń niż wynikałoby to z przewidywań analityków, zatem czarny scenariusz zakładający szybkie podwyżki został tymczasowo odsunięty na bok. I mimo tego, że dane te nie spowodowały wzrostu cen, to można jednak oczekiwać spadku rentowności, bo rynek już chyba przyzwyczaił się do nowych okoliczności związanych z możliwymi podwyżkami stóp" - powiedział Marek Kaczor, dealer PKO BP.
Około godziny 16.25 rentowność obligacji dwuletnich OK0709 wynosiła 4,73 proc., czyli tak samo jak na otwarciu i wobec 4,69 proc. w środę na zamknięciu. Rentowność papierów pięcioletnich (PS0412) ukształtowała się na poziomie 5,14 proc., czyli tak samo jak rano i podczas środowego zamknięcia. Dochodowość papierów dziesięcioletnich (DS1017) wynosiła natomiast 5,31 proc. względem 5,33 proc. rano i 5,31 proc. w środę po południu.
W piątek inwestorzy na rynku FX i długu będą czekać
na dane o bilansie płatniczym w marcu, które zostaną opublikowane o 14.00.
(PAP)