Złoty spada do dolara i euro, obligacje zyskują

Gdańskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Skanska S.A.
opublikowano: 2002-12-13 13:53

WARSZAWA (Reuters) - Po porannym wzroście do najwyższego poziomu od 3,5 roku wobec dolara, złoty spadł w ciągu dnia o około 0,3 procent zarówno w stosunku do waluty amerykańskiej jak i euro. To ostatnie umocniło się z kolei wobec dolara i wzrosło w ciągu dnia do poziomu najwyższego od trzech lat. Rentowności obligacji spadły na całej długości krzywej.

O godzinie 13.45 dolara wyceniano na 3,8935 złotego wobec 3,8795 złotego rano, a euro na 3,9794 wobec 3,9666 rano. Za euro trzeba było płacić 1,0225 dolara.

Dealerzy uważają, że rynek będzie ostrożny, ponieważ podczas szczytu Unii Europejskiej (UE) w Kopenhadze przedstawiciele Unii oraz krajów kandydujących będą starali się osiągnąć porozumienie w ostatnich spornych kwestiach.

Polska przeprowadza dodatkowe negocjacje z przewodniczącą UE Danią, starając się uzyskać poprawę oferowanych warunków finansowych akcesji.

"Złoty cały czas chodzi za euro/dolarem, teraz złoty jest nieco słabszy w stosunku do rana, bo przeciągają się negocjacje z Unią. Jest to jakaś niepewność na rynku, ale i tak wszyscy oczekują, że negocjacje się zakończą pomyślnie" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk z Banku Pekao SA.

"Złoty jest i tak cały czas mocny, a te wahania od rana są zbyt małe żeby mówić, że złoty się osłabił, bo coś idzie nie tak. Spadki mogły być spowodowane przez jakieś duże zlecenia klientów przy mało płynnym rynku" - dodał.

W przyszłym tygodniu złoty może być nadal mocny i nie reagować zbytnio na publikowane dane makroekonomiczne. Przyszłotygodniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, na którym analitycy raczej nie oczekują obniżki stóp procentowych także nie powinno zbytnio wpływać na zachowanie polskiej waluty.

"Złoty powinien być mocny, ale to też dużo zależy od kursu euro/dolar, bo polska waluta mocno podąża za tym kursem" - powiedział Zdyb.

"Mamy jeszcze Radę, ale wszyscy oczekują, że nie zmieni stóp, więc to nie będzie czynnikiem ważnym. Będą jeszcze dane o produkcji przemysłowej, ale myślę, że te lokalne dane nie będą miały jakiegoś większego wpływu, a najważniejsze będzie zakończenie negocjacji" - dodał.

Według wstępnych założeń Polska oraz inne dziewięć krajów kandydujących ma wejść do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku. Obserwatorzy przypuszczają, że trwający obecnie szczyt w Kopenhadze zakończyć się może w sobotę.

Zarówno polska gospodarka jak i złoty powinny w długim terminie skorzystać z członkostwa w UE, a potem również z przyjęcia euro.

Rentowności na całej długości krzywej spadły w piątek oprócz obligacji OK1203.

Rentowności obligacji dwuletnich (OK1204) spadły o dwa punkty bazowe do poziomu 5,72 procent, zaś pięcioletnich (PS0608) o cztery punkty do 5,62 procent.

((Barbara Woźniak, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))