Złoty stabilny w pierwszej połowie sesji

Joanna Pluta, Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.
08-05-2009, 12:17

Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję na  stosunkowo mocnym poziomie przy niewielkiej zmienności. Kurs EUR/PLN oscyluje wokół 4,3550, a USD/PLN znajduje się w pobliżu 3,2450.

Polską walutę wsparły dziś słowa wiceministra finansów Dominika Radziwiłła, który poinformował, iż Ministerstwo Finansów może w każdej chwili podjąć decyzję o przewalutowaniu euro na rynku – „(…) to jest dosyć standardowa sytuacja, gdzie my ciągle jesteśmy zasilani z Unii Europejskiej w euro i te euro muszą być przewalutowane, bo nasze wydatki są w złotym” – dodał. Oceniając sytuację na rynku złotego powiedział, iż jakkolwiek w krótkim terminie podwyższona zmienność w notowaniach polskiej waluty może się jeszcze utrzymywać, w dłuższej perspektywie kurs PLN powinien podlegać stabilizacji.

Niewielki wpływ na nastroje na wokół złotego wywarła wczorajsza zapowiedź premiera D. Tuska, iż w lipcu będzie miała miejsce nowelizacja budżetu – informacja ta mogła zostać odczytana jako zwiększenie deficytu fiskalnego na 2009 rok. Obawy te próbował nieco złagodzić minister finansów Jacek Rostowski, podkreślając iż nowelizacja nie oznacza automatycznego podwyższenia deficytu. Po ostatnich doniesieniach GUS oraz prognozach Komisji Europejskiej rynek bardzo ostrożnie podchodzi do wszelkich informacji dotyczących polskiego sektora finansów publicznych, a obawy o jego kondycję mogą stwarzać presję deprecjacyjną na złotym. W ostatnim czasie jednak, notowania PLN podlegają w głównej mierze sentymentowi inwestycyjnemu na globalnym rynku finansowym, który póki co wydaje się dominować nad negatywnymi czynnikami lokalnymi. Podobnie powinno być również dzisiaj – główny wpływ na rynek złotego będą miały nastroje, jakie zapanują po publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy – większa zmienność kursu PLN na możliwa jest zatem w okolicach godziny 14.00.

Eurodolar rozpoczął dzisiejszą sesję powyżej poziomu 1,3400, najprawdopodobniej dyskontując optymistyczne oczekiwania odnośnie danych z amerykańskiego rynku pracy. Wczorajsza publikacja wyników stres testów nie zaskoczyła negatywnie inwestorów, wyniki okazały się nawet lepsze niż wcześniej przewidywano. Łączna kwota, o jaką banki będą musiały podnieść kapitał rezerwowy wyniosła 76,4 mld dolarów, co nie przekracza wartości środków pozostałych do dyspozycji rządu w ramach programu TARP. W pierwszej kolejności jednak banki będą musiały postarać się by zdobyć kapitał ze źródeł prywatnych. Rekapitalizację będzie musiało przeprowadzić 10 z 19 poddanych testom instytucji finansowych, wśród nich Bank of America (33,9 mld dolarów), Citigroup (5,5 mld USD), Wells Fargo (13,7 mld USD) i Morgan Stanley (1,8 mld USD). Wystarczającą ilość kapitału posiadają między innymi Goldman Sachs i JP Morgan.

Notowania euro względem dolara wspiera również wczorajszy komunikat J.C. Tricheta na konferencji po posiedzeniu ECB. Zapowiedział on, iż Bank będzie skupował z rynku denominowane w euro zabezpieczone papiery dłużne, jednak kwota planowanych zakupów (60 mld euro) wydaje się niewielka w porównaniu ze skalą quantitative easing w USA czy Wielkiej Brytanii. Trichet powiedział, iż zakupy obligacji mają na celu poprawić sytuację na rynku kredytów; szczegóły operacji zostaną podane w przyszłym miesiącu.

Dziś jednak, jak już wcześniej wspomniano, wydarzeniem dnia będzie publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy, jaka będzie miała miejsce o godz. 14.30. Oczekuje się, iż liczba etatów w sektorze pozarolniczym zmniejszyła się w kwietniu o 590 tys. wobec spadku o 663 tys. w marcu.

Sporządziła
Joanna Pluta
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Pluta, Departament Analiz DM TMS Brokers S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Złoty stabilny w pierwszej połowie sesji