Marta Karpińska
WARSZAWA (Reuters) - Brak odpowiedzi na pytanie, kto zostanie nowym ministrem finansów negatywnie wpływał na kurs złotego podczas czwartkowych notowań, a zamieszanie wywołane nieporozumieniem wokół wypowiedzi wiceminister finansów pogłębiło przecenę waluty, powiedzieli dealerzy.
Złoty, który od ogłoszenia rezygnacji Marka Belki ze stanowiska traci na wartości, osłabił się w czwartek o dodatkowe pół procent wobec euro i dolara.
Wśród potencjalnych kandydatów na nowego ministra finansów na czoło wysunął się Grzegorz Kołodko, który podczas poprzedniej kadencji w resorcie finansów dał się on poznać jako zwolennik ekspansywnej polityki fiskalnej.
Premier Leszek Miller zapowiedział, że nazwisko następnego ministra finansów zostanie ujawnione w piątek. Dotychczas nie ogłoszono żadnej konferencji prasowej w tej sprawie.
Według analityków wybór Kołodki mógłby wywołać dalszą wyprzedaż złotego, ponieważ jest on postrzegany bardziej jako zwolennik doraźnych rozwiązań w polityce fiskalnej, niż osoba która dążyłaby do koniecznego równoważenia finansów publicznych.
"Zasadniczo Kołodko postrzegany jest jako osoba, która nie będzie dążyć do zacieśniania polityki fiskalnej, a raczej może wykazywać tendencję do jej poluzowywania" - powiedział Jacek Wiśniewski, analityk banku Pekao.
Grzegorz Kołodko piastował już urząd ministra finansów w rządzie koalicji SLD-PSL w latach 1994-1997. Nie dążył on jednak do zrównoważenia budżetu mimo, że tempo wzrostu PKB zbliżało się do siedmiu procent.
O godzinie 17.37 dolara wyceniano na 4,1250 złotego, a za euro płacono 4,0373 złotego.
NIEPOROZUMIENIE
Jako inny powód pogłębienia spadku złotego analitycy wymieniają nieporozumienie jakie wywołała wypowiedź wiceminister finansów dotycząca ewentualnej dewaluacji waluty.
W czwartek wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner powiedziała w wystąpieniu sejmowym, że rząd i NBP pracują nad strategią dewaluacji złotego, nie podała jednak czy chodzi o propozycje krótko-czy długoterminowe.
Możliwość szybkiej dewaluacji złotego - czemu natychmiast zaprzeczył bank centralny - wystraszyła niektórych inwestorów i doprowadziła do osłabienia złotego.
Dotychczas bank centralny odrzucał wszelkie próby interwencji na rynku walutowym, ale zgodził się na stworzenie z rządem wspólnej komisji, która miałaby opracować strategie działań na rynku walutowym mającym przygotować Polskę do wejścia do strefy euro.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))