Złoty umacnia się w ślad za słabnącym dolarem

  • PAP
opublikowano: 04-10-2022, 17:41
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

We wtorek widać kontynuację poprawy nastrojów na globalnych rynkach i odwrót kapitału od dolara, co przekłada się na aprecjację złotego. Za silniejszym złotym może stać też powrót oczekiwań rynkowych co do wydłużenia cyklu podwyżek stóp procentowych przez RPP - powiedział PAP Biznes Łukasz Zembik, kierownik departamentu analiz DM TMS Brokers. Rentowności krajowych obligacji idą we wtorek lekko w dół.

"We wtorek widzimy kontynuację poprawy nastrojów na globalnych rynkach, co ewidentnie przekłada się na dość silną aprecjację złotego. Widać odwrót od dolara, który prawdopodobnie był już za drogi i do głosu dochodzą waluty naszego regionu, bo zyskuje nie tylko złoty, ale też forint węgierski czy czeska korona" - powiedział PAP Biznes Łukasz Zembik.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

"Z pewnością aprecjacja złotego jest pokłosiem odwrotu kapitału od dolara. Widać, że kapitał ponownie kierowany jest w stronę Europy - widać to też po indeksach giełdowych. Dobre nastroje się utrzymują, pomimo że wojna w Ukrainie się nie skończyła, jednak wątek ewentualnego użycia przez Rosję broni atomowej zszedł gdzieś na drugi plan. Ostatnie wystąpienie Putina też zostało dość chłodno przyjęte przez rynki" - dodał.

Ekonomista zwrócił uwagę na kurs EUR/USD.

"Na głównej parze walutowej widać dużą korektę i przebijane są "ważne poziomy". To często jest skorelowane z siłą złotego i tak też się dzieje. EUR/USD przebija poziom 0,99 i zmierza w kierunku parytetu, widać dużą zmienność" - powiedział ekonomista.

Zembik wskazał, że za silniejszym złotym może stać też powrót oczekiwań rynkowych co do wydłużenia cyklu podwyżek stóp procentowych przez RPP.

"Jutro poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej ws. stóp procentowych. Można zakładać, że silniejszy złoty to też po części powrót oczekiwań rynkowych co do wydłużenia całego cyklu podwyżek stóp procentowych przez RPP. Te oczekiwania narosły po ostatnich danych inflacyjnych, kiedy CPI urosło do najwyższego poziomu od 1997 roku - 17,5 proc. Wskaźnik bazowy wzrósł z kolei prawie do 11 proc. Dodatkowo wczorajszy PMI dla przemysłu w Polsce odbił, co może wspierać decyzję o wydłużeniu cyklu" - powiedział kierownik departamentu analiz DM TMS Brokers.

Ok. godz. 16.00 kurs EUR/PLN spada o 0,46 proc. do 4,8066, a USD/PLN idzie w dół o 1,61 proc. do 4,8363. Para EUR/USD zwyżkuje z kolei o 1,2 proc. do 0,9940.

RYNEK DŁUGU

"Rentowności polskich obligacji w ostatnim czasie rosły - zarówno 2-letnich, jak i 10-letnich. Co prawda dzisiaj mamy lekkie spadki, ale te rentowności od połowy września ponownie są na krótkoterminowej ścieżce wzrostowej. Widać więc, że rynek zaczyna powoli znowu zakładać, że jednak koniec cyklu podwyżek nie będzie miał miejsca w październiku i zostanie wydłużony, a zakończenie będzie w okolicach 8 proc. a nie 7 proc., jak jeszcze niedawno rynek oczekiwał" - powiedział Łukasz Zembik.

Na rynkach bazowych dochodowości amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych spadają o 2,4 pb do 3,627 proc., a niemieckich idą w dół o 4,3 pb do 1,846 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane