"Mieliśmy stosunkowo duże zmiany kursów, ale to raczej efekt małej płynności. Część banków już w trakcie sesji wyłączyła się z gry. W efekcie mamy umocnienie złotego przy niewielkich obrotach. Generalnie sesja była bardzo spokojna" - powiedział PAP Robert Kęsicki z Kredyt Banku.
W poniedziałek po południu za euro inwestorzy płacili 3,5910 zł, wobec 3,600 zł w piątek. Dolar kosztował 2,4380 zł, podczas gdy w piątek płacono za niego 2,4505 zł. Kurs euro do dolara wyniósł 1,4725 (1,469 USD za euro w piątek).
W poniedziałek po południu dochodowość papierów dwuletnich OK0709 wyniosła 6,23 proc. (6,17 proc. w piątek), pięcioletnich PS0412 - 6,13 proc. (6,11 proc. w piątek), a dziesięcioletnich DS1017 - 5,91 proc. (podobnie jak na ostatniej sesji).
Polska waluta kończy ten rok na mocnym poziomie. W porównaniu z pierwszą sesją 2007 roku kurs euro-złoty spadł do około 3,59 zł za euro z około 3,82 zł za euro. Dolar-złoty także spadł - do około 2,4350 z 2,88 zł za dolara.
Na rynku długu w ciągu roku zanotowaliśmy duży spadek cen wszystkich benchmarkowych obligacji. Rentowności papierów wzrosły. W przypadku papierów dwuletnich do około 6,20 proc. z 4,50 proc. na pierwszej sesji 2007 roku. Dla papierów pięcioletnich rentowność wzrosła do około 6,10 proc. z 4,90 proc., a dochodowość dziesięciolatek wzrosła do około 5,90 proc. z około 5,10 proc.
Na pierwszej sesji w nowym roku wydarzeniem dnia będzie publikacja prognozy grudniowej inflacji Ministerstwa Finansów i aukcja 2-letnich obligacji. Resort finansów zaoferuje papiery o wartości 1,8 mld zł. Oba te wydarzenia będą nadawały ton przede wszystkim notowaniom na rynku długu.
Dla rynku walutowego ważniejsze będą nastroje na rynkach zagranicznych. Prawdopodobnie dopiero 2 stycznia rynek w pełni będzie mógł zareagować na poniedziałkowe dane z USA o sprzedaży domów w listopadzie.
"To, jak będą wyglądały notowania złotego zależeć
będzie przede wszystkim od globalnych ocen perspektyw gospodarki - głównie
amerykańskiej - i związanej z tym sytuacji na rynkach finansowych. Na razie nic
nowego raczej nie powinno się dziać, obserwujemy pewne wyciszenie nastrojów. W
pierwszych dniach można więc oczekiwać stabilizacji na rynku złotego" -
powiedział Robert Kęsicki.