Złoty w sierpniu nie stanie na nogi

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2014-08-05 00:00

Na koniec miesiąca notowania euro, dolara i franka będą zbliżone do obecnych — przewidują analitycy w ankiecie dla „PB”

Fala osłabienia złotego w lipcu nie powtórzy się w tym miesiącu, ale ci, którzy liczą na odreagowanie i tańsze wyjazdy urlopowe lub niższe raty kredytu, będą rozczarowani. Brakuje argumentów za umocnieniem naszej waluty, z drugiej jednak strony rosnące oczekiwania na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej są jak tama, która powstrzymuje przed przeceną. W sierpniu ta bariera powinna być nawet wzmocniona przez kolejne dane makro z polskiej gospodarki.

— Dane mogą nasilać oczekiwania na cięcie stóp procentowych we wrześniu, co poprzez napływ inwestorów zagranicznych na krajowy rynek długu może pośrednio umacniać także złotego — uważa Mateusz Sutowicz, ekonomista Banku Millennium.

Podobnego zdania jest Piotr Popławski z BGŻ, ale nawet dwaj najwięksi optymiści wśród dwunastu analityków, ankietowanych przez „PB”, prognozują spadek kursu EUR/PLN do zaledwie 4,14 zł. To poziom, z którego nasza waluta osunęła się po wyprzedaży,która dotknęła rynki wschodzące w konsekwencji bankructwa w Argentynie i wzrostu napięcia na linii Rosja — państwa zachodnie. Kolejnym czynnikiem była seria dobrych danych makro z USA, która przyspieszyła aprecjację dolara względem euro — miało to jednak przede wszystkim wpływ na kurs USD/PLN, który w lipcu po praz pierwszy od stycznia wzrósł powyżej 3,10 zł.

Kluczowy czynnik

Piotr Popławski podkreśla, że głównym zagrożeniem dla złotego wciąż pozostaje sytuacja na Wschodzie — tu rozwoju wypadków nie sposób jednak przewidzieć. Konrad Białas, niezależny analityk, radzi jednak nie przeceniać wpływu tego czynnika na naszą walutę.

— Spośród trzech czynników, które uważa się za winne ostatniego osłabienia złotego — pogorszenie danych makro z Polski, zaostrzenie sankcji Zachód — Rosja, nasilenie oczekiwań podwyżek stóp procentowych przez Fed — moim zdaniem jedynie ten ostatni był faktycznym katalizatorem odpływu kapitału z polskiego rynku — uważa Konrad Białas.

Specjalista ocenia, że powstała w ostatnim tygodniu lipca presja na aktywa rynków wschodzących była przesadzona i pochopna.

— Lepsze dane o PKB USA za II kwartał nie zmuszają Fedu od razu do zmian w polityce monetarnej. Opinię tę potwierdza fakt ostudzenia emocji na rynkach finansowych po publikacji słabszych danych z rynku pracy USA w zeszły piątek. Stąd w najbliższych tygodniach oczekiwałbym uspokojenia nastrojów i w rezultacie nieznacznej poprawy notowań złotego — dodaje Konrad Białas.

Krucha stabilizacja

Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, za bardziej prawdopodobny uważa natomiast scenariusz, w którym złoty nieznacznie straci.

— Sierpień może być na rynkach walutowych dość zmienny i nie zapowiada się zbyt dobrze dla złotego. Podwyższona awersja do ryzyka na świecie, połączona z bliskim zakończeniem przez Fed programu QE3 i jego planami podwyżek stóp procentowych, odwet ze strony Rosji za unijne sankcje skierowany w pierwszej kolejności w Polskę i wreszcie napływ słabszych danych z gospodarki zwiększający oczekiwania rynkowe na obniżkę stóp procentowych — to główne czynniki, które w mojej ocenie nie pozwolą złotemu na umocnienie — uważa Monika Kurtek.

Najlepsi w prognozowaniu kursów walut w 2013/14 r.

Na wykresach przedstawiono typy lidera rankingu najlepiej prognozujących ekonomistów i analityków w ankiecie „PB” z ostatnich 12 miesięcy na tle rzeczywistych, rocznych notowań EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN. Zasady rankingu się nie zmieniły. Każdy z uczestników na początku miesiąca (np. 2 stycznia) podaje prognozę dla wymienionych par walutowych na koniec miesiąca (np. na 31 stycznia). Wygrywa ten, którego prognozy są najbliższe rzeczywistych notowań.