"Dzisiaj złoty znajduje się w szerokim paśmie wahań i raczej w podobnym paśmie pozostaniemy także jutro, będzie to pomiędzy 4,10 a 4,20/euro" - powiedział PAP Jacek Serek, diler walutowy z BGK.
"Przebicie któregoś z tych poziomów da impuls i może określić kierunek dla rynku. Powoli wraca także płynność" - dodał.
Jego zdaniem w tej chwili bardziej prawdopodobne jest dalsze osłabienie polskiej waluty i ruch w kierunku 4,30 zł za euro.
Poniedziałek na rynku obligacji upłynął w optymistycznym nastroju, rentowności mocno spadły wzdłuż całej krzywej.
"Dług umocnił się na całej krzywej, jest to pierwszy dzień normalnego handlu w tym roku i widać, że rynek dalej wierzy w kolejne obniżki stóp procentowych" - powiedział PAP Marek Kaczor, diler obligacji z Banku PKO BP.
"Na razie oczekiwania na obniżki będą nadawały kierunek i napędzały rynek.
Można się jedynie spierać o ich głębokość oraz o rozłożenie w czasie" - dodaje.