O godz. 10.30 kurs euro wynosił 4,36 zł (wobec 4,43 zł wczoraj na zamknięciu), dolara 3,12 (wobec 3,20 zł), a franka szwajcarskiego niespełna 2,88 zł (wobec 2,93 zł). To poziomy bliskie ostatnim dołkom, zanotowanym w miniony piątek.
Krajową walutę wspiera przede wszystkim poprawa nastrojów na rynkach akcji po optymistycznych wypowiedziach prezesa koncernu surowcowego Alcoa. Ocenia on, że programy pomocowe dla gospodarki wzmocnią popyt w przemyśle i spółka znów stanie się zyskowna.
Aprecjacji złotego sprzyja też wypowiedź ministra finansów Jacka
Rostowskiego, który w rozmowie z „Gazetą Prawną” stwierdził, że złoty jest
wystarczający stabilny, by w drugiej połowie roku dołączyć do systemu
ERM2.